• Świat
  • 27 czerwca, 2014 19:08

Juncker nominowany na szefa KE

Przywódcy państw UE nominowali w piątek na szczycie w Brukseli byłego premiera Luksemburga Jean-Claude'a Junckera na nowego szefa Komisji Europejskiej. Przeciwny tej kandydaturze brytyjski premier David Cameron ocenił, że ta decyzja to "poważny błąd".

PAP
Juncker nominowany na szefa KE

Fot. BFL/Šarūnas Mažeika

„Decyzja podjęta. Rada Europejska proponuje Jean-Claude’a Junckera jako następnego przewodniczącego Komisji Europejskiej” – poinformował szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy.

Juncker był oficjalnym pretendentem do funkcji szefa KE z ramienia centroprawicowej Europejskiej Partii Ludowej (EPL), która wygrała majowe wybory do Parlamentu Europejskiego. Jego wybór musi poprzeć jeszcze Parlament Europejski, co ma nastąpić 16 lipca.

Decyzja na szczycie zapadła w drodze głosowania. Oprócz Brytyjczyka przeciwko Junckerowi był też premier Węgier Viktor Orban. Pozostałych 26 przywódców poparło ten wybór.

Cameron był przeciwny nominacji Junckera, ponieważ uważa on centroprawicowego polityka z Luksemburga, byłego wieloletniego szefa eurogrupy, za zwolennika zbyt głębokiej integracji UE i zarzuca mu, że nie podoła potrzebom reformowania Wspólnoty po myśli Londynu.

„Mogliśmy znaleźć alternatywnego kandydata, którego poparliby wszyscy przywódcy. Taka była praktyka w przeszłości – do dziś. To poważny błąd, że inni przywódcy zdecydowali się odejść od tego zwyczaju” – powiedział Cameron na konferencji prasowej po szczycie. Uważa on, że w czasie, gdy mieszkańcy UE chcą reform, na szefa Komisji wybrano „brukselskiego insidera”. „Nie uważam, by był on właściwą osobą” – oświadczył.

Dodał, że zaakceptuje taki wynik głosowania i będzie współpracować z nowym przewodniczącym Komisji. „Ale to zły dzień dla Europy. To grozi podważeniem pozycji rządów i parlamentów narodowych, a przekazuje nowe kompetencje Parlamentowi Europejskiemu” – ocenił.

Według Camerona po piątkowej decyzji trudniej będzie o pozytywny wynik zapowiadanego na 2017 rok referendum w sprawie warunków członkostwa Wielkiej Brytanii w UE. „Uważam, że w narodowym interesie Wielkiej Brytanii jest zreformowanie UE, przeprowadzenie referendum w sprawie tej reformy i opowiedzenie się za tym, byśmy zostali w UE. Ale to stało się trudniejsze do osiągnięcia” – powiedział brytyjski premier.

Według niego za mały krok naprzód można uznać jednak to, że wszyscy przywódcy UE zgodzili się, iż trzeba wyjść naprzeciw wątpliwościom Wielkiej Brytanii w sprawie pogłębiania integracji europejskiej. „Przez następne lata będziemy pracować intensywnie, by zreformować UE, i nie spoczniemy do chwili, aż to się uda” – dodał. „Czasem trzeba być gotowym przegrać bitwę, aby wygrać wojnę” – powiedział Cameron.

Wychodzące naprzeciw Wielkiej Brytanii zapisy znalazły się w dokumencie końcowym szczytu UE i strategii na nadchodzące lata. „Myślę, że wnioski, które przyjęliśmy, pokazują, iż traktujemy brytyjskie obawy poważnie” –

oświadczyła niemiecka kanclerz Angela Merkel. „Cała strategia odpowiada brytyjskim celom, które podzielam i które dotyczą otwartej, skutecznej Unii Europejskiej” – dodała.

Juncker był premierem Luksemburga w latach 1995-2013. W trakcie blisko dwóch dekad sprawowania rządów zebrał niemałe doświadczenie także na arenie unijnej. Od 2005 r. do 2013 r. był przewodniczącym eurogrupy (złożonej z ministrów finansów strefy euro), odgrywając ważną rolę w walce z kryzysem wspólnej waluty. W czasie kryzysu był w samym centrum podejmowania decyzji. Jako szef eurogrupy był obecny na każdym istotnym spotkaniu od początku, gdy w 2009 r. wypłynęły problemy zadłużeniowe Grecji, aż do końcowych decyzji w sprawie utworzenia unii bankowej w 2013 r. Okazał się sprawnym negocjatorem, pośrednicząc m.in. w kompromisach między Francją a Niemcami w kwestii unii walutowej i gospodarczej.

Juncker zastąpi na stanowisku przewodniczącego Komisji Europejskiej Portugalczyka Jose Barosso. 16 lipca ma odbyć się kolejny szczyt UE, który ma wskazać nowego przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa unijnej dyplomacji.

PODCASTY I GALERIE