• Świat
  • 17 sierpnia, 2021 8:24

Joe Biden w ogniu krytyki. Powodem słowa na temat sytuacji w Afganistanie

W poniedziałek (16 sierpnia) Joe Biden zabrał głos w sprawie sytuacji w Afganistanie. Jego słowa są szeroko komentowane w mediach społecznościowych.

polskieradio.pl
Joe Biden w ogniu krytyki. Powodem słowa na temat sytuacji w Afganistanie

Fot. Twitter Joe Biden

Prezydent Stanów Zjednoczonych podczas poniedziałkowego przemówienia przyznał, że jest zaskoczony tym, jak szybko talibom udało się przejąć władzę w Afganistanie, ale – jak to ujął – USA nie mają interesu w „walce w cudzej wojnie domowej”. 

– Nie mogłem w dalszym ciągu wysyłać amerykańskich żołnierzy na wojnę domową innego kraju, kiedy sami Afgańczycy nie mogli lub nie chcieli walczyć – powiedział, zaznaczając, że „nigdy nie było dobrego momentu na wyjście wojsk”. 

Joe Biden zaznaczył, że decyzja ta jest kluczowa z punktu widzenia USA. – Nasi strategiczni rywale, Chiny i Rosja, nie chcieliby nic innego, tylko by Ameryka w nieskończoność pompowała miliardy dolarów i koncentrowała uwagę na niestabilnym Afganistanie – tłumaczył.

Słowa prezydenta są szeroko komentowane m.in. w mediach społecznościowych i wzbudzają skrajne emocje. Jak zauważył Edward Snowden – pod oficjalnym streamem wystąpienia Joe Bidena pojawiło się tysiące negatywnych reakcji, a możliwość komentowania została wyłączona.

Przebywający w Kabulu Richard Engel z NBCNews wypomniał prezydentowi USA jego deklaracje o istotnej roli praw człowieka w amerykańskiej polityce. W swoich wpisach na Twitterze komentował także – jego zdaniem – nielogiczne wyjaśnienia decyzji Bidena.

Do słów Bidena odniósł się również konserwatywny dziennikarz Jim Geraghty. – „Nie. Nie możesz powiedzieć, że »prawa człowieka nadal będą centralnym punktem naszej polityki zagranicznej«, kiedy porzucasz Afgańczyków na łaskę talibów” – napisał na Twitterze.

Nigeryjski aktywista i działacz na rzecz praw człowieka Reno Omokri zwracając się do Joe Bidena, wskazał, że decyzja o wyjściu amerykańskich wojsk z Afganistanu była właściwa. Tym, co wzbudziło kontrowersje i falę krytyki jest – jak tłumaczył Omokri – zły sposób realizacji tego postanowienia. Aktywista podkreślił, że przedstawia on słabość i niezdecydowanie.

PODCASTY I GALERIE