• Świat
  • 24 września, 2015 7:42

Grupa Wyszehradzka istnieje i nadal współpracuje

Grupa Wyszehradzka (V4) nadal istnieje, mamy sporo do zrobienia; nadal będziemy współpracować - zapewnił w środę w Brukseli wiceszef MSZ odpowiedzialny za sprawy unijne Rafał Trzaskowski.

Grupa Wyszehradzka istnieje i nadal współpracuje

Fot. PAP / Radek Pietruszka

Oświadczył, że różnice w kwestii podziału uchodźców między kraje UE wynikały z rozbieżności w taktyce, a nie z fundamentalnych podziałów.

We wtorek ministrowie spraw wewnętrznych państw UE w Brukseli zdecydowali o podziale 120 tys. uchodźców. Polska zaakceptowała tę decyzję, natomiast przeciwko porozumieniu byli partnerzy Polski w Grupie Wyszehradzkiej – Czechy, Słowacja, Węgry – a także Rumunia; wstrzymała się Finlandia. Słowacja poinformowała też, że nie zastosuje się do decyzji Rady UE podjętej w głosowaniu. Czechy, Węgry i Rumunia poinformowały, że dostosują się, choć głosowały przeciw.

W środę premier Ewa Kopacz spotkała się z liderami państw Grupy Wyszehradzkiej przed rozpoczęciem unijnego szczytu na temat kryzysu imigracyjnego. Po tym spotkaniu premierzy V4 wydali wspólne oświadczenie, w którym zadeklarowali pełne zaangażowanie na rzecz unijnego planu radzenia sobie z falą imigracyjną. W oświadczeniu podkreślono, że działania UE w tym zakresie muszą jednak mieć całościowy charakter i zawierać m.in. wzmocnienie zewnętrznych granic Unii, skuteczne rozróżnianie między uchodźcami a imigrantami ekonomicznymi czy efektywną politykę powrotową oraz walkę z przemytnikami ludzi.

Według Trzaskowskiego oświadczenie premierów Polski, Czech, Słowacji i Węgier to dowód na to, że nieprawdziwe są opinie o końcu Grupy Wyszehradzkiej.

„Przede wszystkim jest to klarowny sygnał, że Grupa Wyszehradzka dalej istnieje. Mamy całkiem sporo rzeczy do zrobienia, mimo że przyjęliśmy inną taktykę. Rząd polski stwierdził, że warto negocjować, warto zadbać o to, by postulaty, które premier położyła na stole – głównie zabezpieczenie granic, rozróżnienie miedzy uchodźcami a imigrantami ekonomicznymi – były spełnione, żeby walczyć również o nasz specjalny status państwa granicznego” – powiedział.

Według niego pozostałe państwa V4 przyjęły inną taktykę, polegającą na tym, by pokazać, że kwestia podziału uchodźców to decyzja UE, a nie ich własna. „Nasi partnerzy przyjęli inną taktykę, natomiast co do celów (…) żeby walczyć z automatyzmem i przede wszystkim zadbać o to, żeby Unia miała wspólny plan stawienia czoła tym wyzwaniom, które przed nami, tutaj się absolutnie zgadzamy i dzisiaj (na szczycie UE) w tych sprawach będziemy mówili jednym głosem” – podkreślił Trzaskowski.

Jak mówił, wspólne oświadczenie V4 jasno pokazuje, że państwa Wyszehradu nadal będą ze sobą rozmawiać i dalej w ważnych sprawach będą ze sobą współpracować.

Według Trzaskowskiego oświadczenie zawiera kwestie, które są najważniejsze dla państw Grupy Wyszehradzkiej. „Czyli że nie możemy mówić tylko i wyłącznie o podziale obciążeń, bo solidarność jest ważna, ale ważny jest przede wszystkim całościowy plan radzenia sobie z problemem, który przed nami, czyli stawiania tamy fali imigracyjnej” – powiedział wiceminister.

„Zarówno Czesi, jak i Słowacy, podjęli decyzję, że chcą zademonstrować, iż to nie była ich decyzja, tylko decyzja UE. My wychodzimy z zupełnie innego założenia. Naszym zdaniem lepiej było negocjować dobre zapisy i utrzymanie Polski w centrum decyzyjnym, które będzie podejmowało najważniejsze kwestie dzisiaj podczas Rady Europejskiej” – dodał.

„Czesi i Słowacy podjęli inną decyzję, ale to nie znaczy, że nie chcą dbać o to, żeby UE miała ten całościowy plan. Mimo różnic taktycznych dzisiaj jasno potwierdzamy, że Grupa Wyszehradzka będzie ze sobą współpracować w tych istotnych kwestiach i będzie walczyć o to, żeby UE miała całościowy plan radzenia sobie z wyzwaniem imigracji” – podkreślił Trzaskowski. Zaznaczył, że mimo specyficznej sytuacji pod deklaracją podpisały się też Węgry.

Sygnał jest jasny: dalej mamy te same priorytety, mimo różnic taktycznych, dalej będziemy współpracować – powiedział.

PODCASTY I GALERIE