• Świat
  • 21 sierpnia, 2016 11:08

Erdogan wini Państwo Islamskie za zamach w Gaziantep

Prezydent Turcji R.T. Erdogan wydał w niedzielę rano komunikat, w którym oznajmia, że za zamachem w Gaziantep może stać Państwo Islamskie (IS) i porównuje je do zwolenników islamskiego kaznodziei Fethullaha Gulena oraz Partii Pracujących Kurdystanu.

PAP
Erdogan wini Państwo Islamskie za zamach w Gaziantep

Fot. PAP/EPA / SEDAT SUNA

W zamachu bombowym, do którego doszło w sobotę w nocy w mieście Gaziantep, w pobliżu granicy z Syrią zginęło co najmniej 30 osób, a 94 zostały ranne. Ofiary to przeważnie Kurdowie.

Komunikat prezydenta głosi, że nie widzi on „żadnej różnicy” między Gulenem, którego oskarża o inspirowanie nieudanego zamachu wojskowego z 15 lipca, a Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) i Państwem Islamskim, które „prawdopodobnie jest sprawcą zamachu w Gaziantep.

W minionym tygodniu w trzech zamachach zginęło w Turcji co najmniej sześć osób, a blisko 260 zostało rannych. O ataki oskarżono bojowników PKK; Erdogan ogłosił wówczas, że to „organizacja terrorystyczna Gulena” stoi za ostatnimi atakami zorganizowanymi przez PKK, gdyż „dzieli się (z PKK) informacjami i danymi wywiadu”. Podkreślił, że nie „ma w istocie różnicy” między PKK a „terrorystyczną organizacją gulenistów”.

Gulen, który od lat przebywa na dobrowolnym wygnaniu w USA, to dawny sojusznik, a obecnie wróg Erdogana, który oskarża go o tworzenie równoległych struktur w państwie.

Od próby wojskowego zamachu w Turcji prowadzone są na wielką skalę czystki wymierzone w osoby podejrzewane o przynależność do ruchu Gulena.

Kurdowie, którzy walczą z bojownikami Państwa Islamskiego w Syrii uważani są przez USA i kraje koalicji wymierzonej w IS za skutecznych i ważnych sojuszników w tej kampanii. Amerykańskie wsparcie dla Kurdów stanowi źródło napięć między Waszyngtonem a Ankarą.

PODCASTY I GALERIE