• Świat
  • 14 kwietnia, 2014 10:48

Ekipy poszukujące boeinga opuszczą na dno podwodnego drona

Ekipy biorące udział w poszukiwaniach zaginionego 8 marca samolotu malezyjskich linii lotniczych opuszczą w głąb Oceanu Indyjskiego podwodnego drona, który spróbuje ustalić, czy sygnały wykryte przez specjalny sprzęt pochodzą z czarnych skrzynek Boeinga 777.

PAP
Ekipy poszukujące boeinga opuszczą na dno podwodnego drona

Fot. PAP/EPA

Poinformował o tym w poniedziałek australijski koordynator poszukiwań Angus Houston na konferencji prasowej w Perth, w zachodniej Australii.

Podwodny dron Bluefin 21 zostanie opuszczony tak szybko, jak będzie to możliwe przez załogę australijskiego okrętu „Ocean Shield” biorącego udział w poszukiwaniach – powiedział Houston. Dron ma sporządzić mapę sonarową obszaru w celu określenia położenia ewentualnych szczątków maszyny na dnie.

W niedzielę agencja Associated Press podała, że po czterech silnych sygnałach odebranych w ubiegłym tygodniu prawdopodobnie z czarnych skrzynek zaginionego boeinga, brak jest dalszych sygnałów, co sugeruje, że baterie w czarnych skrzynkach mogły się wyczerpać.

Pomimo braku dalszych sygnałów poszukiwania są jednak kontynuowane; bierze w nich udział kilkanaście samolotów i okrętów.

Na pokładzie zaginionego 8 marca Boeinga 777, lecącego z Kuala Lumpur do Pekinu, znajdowało się 239 osób. Dotychczas nie udało się odnaleźć żadnego fragmentu maszyny, jednak śledczy na podstawie danych z satelitów doszli do wniosku, że spadł w południowej części Oceanu Indyjskiego, na zachód od australijskiego Perth.

PODCASTY I GALERIE