Świat
PAP

Dziś wybory prezydenckie w USA

Kilkoro wyborców z miejscowości Dixville Notch na dalekim północnym wschodzie Stanów Zjednoczonych, w Appalachach, symbolicznie otworzyło wybory prezydenckie, oddając głosy w nocy z poniedziałku na wtorek.

Dziś wybory prezydenckie w USA
Fot. PAP/EPA

O północy czasu lokalnego (godz. 6 czasu polskiego) Clay Smith jako pierwszy wrzucił do urny kartę wyborczą. Po nim zrobiło to czterech mieszkańców i dwie mieszkanki wsi Dixville Notch, położonej w lasach stanu New Hampshire, rzut kamieniem od granicy z Kanadą.

Tradycja, zgodnie z którą mieszkańcy Dixville Notch jako pierwsi głosują w wyborach w USA, sięga 1960 roku. Miejscowość zyskała tytuł „First in the Nation” (Pierwsza w kraju).

Po chwili, gdy głosy oddali wszyscy zarejestrowani wyborcy, ogłoszono wynik: Demokratka Hillary Clinton zdobyła cztery głosy, Republikanin Donald Trump – dwa, a kandydat niezależny Gary Johnson – jeden. Jeden głos uznano za nieważny, gdyż ktoś ręcznie na karcie wpisał nazwisko Mitta Romneya, republikańskiego kandydata pokonanego w 2012 roku przez Baracka Obamę. W Hart’s Location również zwyciężyła Clinton (17 głosów) przed Trumpem (14 głosów) i Johnsonem (3 głosy). W Millsfield z kolei Trump (16 głosów) nie dał żadnych szans Hillary Clinton (4 głosy). (http://www.tvn24.pl)

Według CNN podczas trzech spośród czterech ostatnich wyborów prezydenckich wyniki z Dixville Notch potwierdziły się następnie na arenie krajowej.

Prawo w New Hampshire pozwala miejscowościom zamieszkanym przez mniej niż stu zarejestrowanych wyborców oddanie głosów już o północy. Wyniki są ogłaszane, gdy zagłosują wszyscy wyborcy z listy. Oprócz Dixville Notch chodzi też o miejscowości Hart’s Location i Millsfield.

Oficjalnie głosowanie, podczas którego wyłoniony zostanie następca Obamy w Białym Domu, rozpoczyna się o godz. 6 (godz. 13 czasu litewskiego) na Wschodnim Wybrzeżu. Uprawnionych do głosowania jest ok. 225 milionów Amerykanów.