Dramat na K2. Po trzech wspinaczy wysłano wojskowe helikoptery

Trzej wspinacze: Pakistańczyk Muhammad Ali Sadpara, Islandczyk John Snorri oraz Chilijczyk Juan Pablo Mohr, którzy w czwartek podjęli próbę wejścia na K2 (8611 m) i nie ma z nimi kontaktu od ponad 36 godzin, zostali uznani za zaginionych. W niedzielę rano wysłano po nich śmigłowce.

BNS
Dramat na K2. Po trzech wspinaczy wysłano wojskowe helikoptery

Fot. summitpost.org

Wcześniej o braku kontaktu z trójką himalaistów informował w oświadczeniu na Facebooku kierownik komercyjnej ekspedycji Seven Summit Treks – Chhang Dawa Sherpa.

„Minęło już ponad 30 godzin, odkąd nie usłyszeliśmy informacji od Johna Snorriego, Alego Sadpary i Juana Pablo Mohra. Żaden z ich nadajników GPS nie wydaje się działać” – napisał Chhang Dawa.

W próbie zdobycia szczytu brał także udział syn Sadpary – Sajid, ale zawrócił będąc powyżej obozu III z powodu awarii butli tlenowej.

Warunki atmosferyczne pod K2 pogorszyły się znacznie w ostatnich kilkunastu godzinach. Spadła widoczność i wzrosła siła wiatru, który przekraczał prędkość 80 km/h na wysokości około 8000 m. Temperatury powyżej 7000 m sięgają minus 40 stopni. W niedzielę ma być jednak słonecznie.

W piątek na K2, drugim co do wysokości szczycie globu, lecz uważanym za najtrudniejszy technicznie, doszło do tragedii – zginął bułgarski himalaista 42-letni Atanas Skatow, zdobywca 10 z 14 ośmiotysięczników, w tym Everestu dwoma różnymi drogami.

Na podst. BNS/ onet.pl

PODCASTY I GALERIE