• Świat
  • 9 stycznia, 2016 10:57

Burza śnieżna w Rosji: Kierowcy czekali 16 godzin na pomoc, jedna osoba zmarła

Rosyjscy kierowcy, których zastała burza śnieżna na Uralu, 16 godzin czekali na pomoc. Dopiero, kiedy spalili siedzenia samochodowe by się ogrzać, kiedy już jedna osoba nie żyła, na ratunek przyjechały służby specjalne.

zw.lt
Burza śnieżna w Rosji: Kierowcy czekali 16 godzin na pomoc, jedna osoba zmarła

Fot. YT

W nocy z 3 na 4 stycznia na trasie Orsk-Orenburg na Uralu z powodu burzy śnieżnej na trasie utworzył się zator, w którym utknęło 51 aut z 85 osobami. Kierowcy zaczęli dzwonić do służb ratunkowych, które jednak nie mogły dotrzeć do poszkodowanych. W ciągu kilku pierwszych godzin uratowano tylko kilka osób, reszta musiała czekać na pomoc około 16 godzin godzin.

Jeden z kierowców wysiadł z samochodu i usiłował dotrzeć do najbliższych zabudowań, jednak zamarzł po drodze. Jego ciało znaleziono ok. 20 m od trasy. 12 osób trafiło do szpitali, wiele z nich z odmrożeniami. W przypadku trzech osób zdecydowano o amputacji kończyn.

PODCASTY I GALERIE