Świat
PAP

Brazylia zdobyła Puchar Konfederacji FIFA

Brazylia pokonała Hiszpanię 3:0 (2:0) w rozegranym na stadionie Maracana w Rio de Janeiro, w obecności ponad 73 tys. widzów, meczu finałowym turnieju o Puchar Konfederacji FIFA.

Piłkarze Brazylii po raz czwarty zdobyli Puchar Konfederacji FIFA. „Canarinhos” trumfowali w dwóch poprzednich turniejach oraz w 1997 roku.

Mecz doskonale rozpoczął się dla gospodarzy. Już w drugiej minucie po wrzutce w pole karne Hiszpanów piłka odbiła się od Neymara, potem od Alvaro Arbeloi, a Fred leżąc z kilku metrów kopnął ją obok Ikera Casillasa.

Hiszpanie nie mogli znaleźć recepty na agresywnie grających Brazylijczyków, atakujących ich już na 30. metrze. Tymczasem „Canarihos” dążyli do podwyższenia prowadzenia. Najczęściej strzelał Fred, próbował lobować Casillasa Paulinho, były piłkarz ŁKS Łódź (w sezonie 2007/08), silnie uderzył z rzutu wolnego Hulk.

W 41. minucie mistrzowie świata i Europy mieli najlepszą okazję do wyrównania. W sytuacji sam na sam z Julio Cesarem Pedro strzelił precyzyjnie w długi róg, ale zmierzającą do siatki piłkę w ostatniej chwili wybił wślizgiem David Luiz. Publiczność jeszcze nie ochłonęła, skandując imię obrońcy, gdy gra przeniosła się na połowę Hiszpanów. Oscar odegrał piłkę na lewe skrzydło do Neymara, a nowy nabytek Barcelony huknął z ośmiu metrów pod poprzeczkę.

Po zmianie strony Brazylijczycy błyskawicznie zadali kolejny cios. Neymar przepuścił podaną przez Paulinho piłkę do Freda, a ten uderzeniem w długi róg podwyższył na 3:0.

Kilka minut później wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Jesus Navas został podcięty przez Marcelo i holenderski arbiter Bjorn Kuipers podyktował rzut karny. Jednak nawet tej szansy Hiszpanie nie potrafili wykorzystać. Sergio Ramos strzelił obok słupka.

Czarę goryczy przelała w 68. minucie czerwona kartka dla Gerarda Pique, który sfaulował wychodzącego na czystą pozycję nowego kolegę klubowego – Neymara.

W ostatnich minutach Brazylijczycy mieli jeszcze kilka okazji do strzelenia czwartego gola, a rozbici Hiszpanie zrewanżowali się tylko jedną akcją – strzał Davida Villi efektownie obronił Julio Cesar.

Na rok przed mistrzostwami świata Brazylijczycy wzmocnili swoją pozycję faworyta, zatrzymując Hiszpanię, która doznała pierwszej porażki po serii 29 meczów o stawkę i wciąż nie ma w swoim dorobku Pucharu Konfederacji FIFA.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!