• Świat
  • 22 stycznia, 2021 12:24

Biełaruskalij ugina się pod naciskiem międzynarodowych partnerów

Zwolnieni robotnicy będą mogli zostać przyjęci z powrotem do pracy, a kary dyscyplinarne anulowane. To efekt rozmów białoruskiego producenta nawozów ze swoim największym odbiorcą zagranicznym, norweską Yarą.

Biełaruskalij ugina się pod naciskiem międzynarodowych partnerów

Biełaruskalij nie mówi o prześladowaniach politycznych, które dotknęły protestujących robotników tych zakładów, ale padają słowa, które do nich się odnoszą.

– Kierownictwo przedsiębiorstwa podjęło decyzję o anulowaniu kar dyscyplinarnych wobec pracowników przedsiębiorstwa, a zwolnieni robotnicy mogą zostać przyjęci z powrotem do pracy, jeśli zwrócą się z odpowiednią prośbą – zaznaczono.

Deklaracje te skrytykowali w ostrych słowach przedstawiciele komitetu strajkowego Biełaruskalij. Nie wierzą oni kierownictwu zakładu.

Międzynarodowa korporacja Yara jest jednym z głównych odbiorców białoruskich nawozów potasowych. Płaci ona też więcej niż inni odbiorcy Chińczycy, Hindusi, czy Brazylijczycy. Od początku antyreżimowych protestów była krytykowana za współpracę z Biełaruskalij.

PODCASTY I GALERIE