• Świat
  • 29 czerwca, 2021 7:33

Białoruś wypowiada umowę o readmisji z UE i rezygnuje z Partnerstwa Wschodniego

Białoruś wypowiada umowę z UE w przeciwdziałaniu nielegalnej migracji i wstrzymuje uczestnictwo w Partnerstwie Wschodnim Oprócz tego MSZ wezwał do Mińska dla konsultacji swojego ambasadora w Brukseli.

zw.lt
Białoruś wypowiada umowę o readmisji z UE i rezygnuje z Partnerstwa Wschodniego

Fot. domena publiczna

MSZ oświadczył, że rozpoczyna procedurę wstrzymania obowiązania umowy o readmisji. Przewiduje ona, że nielegalny imigrant, czy uchodźca zatrzymany w państwie UE jest odsyłany do kraju, z którego przybył. W tym przypadku chodzi o Białoruś.

„Nie możemy wykonywać swoich obowiązków w ramach istniejącego porozumienia w warunkach wprowadzonych przez Unię Europejską sankcji i ograniczeń” – czytamy w oświadczeniu.

„Z wielką przykrością konstatujemy, że wymuszone wstrzymanie działania porozumienia wpłynie negatywnie na współpracę z UE w sferze walki z nielegalną migracją i przestępczością zorganizowaną” – napisano w komunikacie.

Mińsk ogłosił w swoim komunikacie również zawieszenie udziału w unijnym programie Partnerstwa Wschodniego.

MSZ Białorusi wezwało na konsultacje swojego ambasadora przy UE. Mińsk „proponuje” też unijnemu ambasadorowi w Mińsku Dirkowi Schuebelowi, aby wyjechał do Brukseli dla konsultacji.

„Aby poinformować swoje kierownictwo o stanowisku strony białoruskiej o tym, że naciski i sankcje są niedopuszczalne” – zaznaczono.

Oprócz tego, Białoruś zabrania wjazdu przedstawicielom europejskich władz i osobom z UE, które odpowiadają za wprowadzenie sankcji.

Mińsk dodaje też, że trwają prace nad kolejnymi kontrsankcjami, tym razem o charakterze gospodarczym.

„Mamy nadzieję, że urzędnicy z UE i państw członkowskich zdadzą sobie sprawę o szkodliwości i braku perspektyw decyzji o użyciu siły w stosunkach z Białorusią” – napisano.

Charles Michel, przewodniczący Rady Europejskie takie stanowisko Białorusi nazwał „kolejnym krokiem wstecz”.

„Białoruś zrobiła dziś kolejny krok wstecz, zawieszając swój udział w Partnerstwie Wschodnim. Doprowadzi to do dalszej eskalacji napięć i wywrze wyraźny negatywny wpływ na naród białoruski, pozbawiając go możliwości, jakie daje nasza współpraca – napisał Michel na Twitterze.

Na zawieszenie udziału w Partnerstwie Wschodnim skrytykowała także Swiatłana Cichanouskaja stwierdziła, że pomysł na opuszczenie Partnerstwa Wschodniego to „nowa demonstracja niepewności reżimu”. – On się mści, ale takimi działaniami jedynie przejawia słabość i krótkowzroczność – napisała w swoim kanale w Telegramie.

Cichanouskaja podkreśliła, że program otwiera szerokie możliwości dla Białorusinów, a teraz Alaksandr Łukaszenka chce ich tego pozbawić.

Tymczasem zdaniem Cichanouskiej Białoruś jest zainteresowana tym, aby uczestniczyć nadal w Partnerstwie Wschodnim. A może w nim uczestniczyć bez Łukaszenki. „I my – moja ekipa i wszystkie siły demokratyczne będziemy nadal pracować razem z naszymi europejskimi partnerami i zrobimy wszystko, aby w projektach Partnerstwa Wschodniego (łącznie ze szczytem w tym roku), naszą ojczyznę reprezentowali ci, którzy naprawdę mają prawo mówić w imieniu narodu – zadeklarowała Swiatłana Cichanouskaja.

Na temat Partnerstwa Wschodniego wypowiedzieli się także politycy litewscy.Mminister spraw zagranicznych Gabrielis Landsbergis. W wypowiedzi dla BNS podkreślił, że uznaje decyzji rządu białoruskiego o zawieszeniu udziału w tym programie, ponieważ został on przyjęty przez nielegalny reżim.

„Nielegalni przywódcy nie podejmują takich decyzji. Myślimy, że mieszkańcy Białorusi nadal będą korzystać z Partnerstwa Wschodniego, ale prawdopodobnie stanie się to dopiero po wyborach – powiedział minister spraw zagranicznych.

Zdaniem Landsbergisa decyzja o zawieszeniu udziału w programie UE jest przede wszystkim karą dla Białorusinów, a reżim nadal się izoluje. „Propozycja reformy i wsparcia UE dla demokratycznej Białorusi pozostaje aktualna” – powiedział litewski minister spraw zagranicznych.

Na podst. belsat.eu, BNS

PODCASTY I GALERIE