Świat
PAP

Białoruś: Opozycja ogłosiła kampanię w obronie niepodległości

"Konkretne działania” w ramach nowej kampanii w obronie niepodległości Białorusi zapowiedzieli w poniedziałek w Mińsku liderzy partii opozycyjnych. Wśród postulatów – zwiększenie roli języka białoruskiego i wypowiedzenie umowy o państwie związkowym z Rosją.

Jak na konferencji prasowej powiedział Wital Rymaszeuski, jeden z liderów niezarejestrowanej Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji (BChD), dotychczas „siły demokratyczne stawiały przed sobą ambitne cele, ale nie miały konkretnych propozycji”. „Teraz proponują konkretne rozwiązania” – cytuje Rymaszeuskiego Radio Swaboda.

W konferencji prasowej, w czasie której ogłoszono rozpoczęcie akcji „O niepodległość”, wzięli udział także przywódca Ruchu O Wolność Juraś Hubarewicz, p.o. szefa Zjednoczonej Partii Obywatelskiej (AHP) Mikałaj Kazłou i przewodniczący partii Hramada Ihar Barysau.

„Konieczna jest obrona flagi i herbu, nadanie im statusu państwowego, by można było te symbole wykorzystywać podczas imprez masowych” – powiedział Rymaszeuski, dodając, że opozycyjny projekt ustawy w tej sprawie znajduje się w ostatniej fazie przygotowań.

Chodzi o biało-czerwono-białą flagę i herb Pogoni, które nawiązują do początków państwowości, były oficjalnymi symbolami w pierwszych latach niepodległej Białorusi, lecz później – z inicjatywy prezydenta Alaksandra Łukaszenki – zostały zastąpione symboliką nawiązującą do Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Ludowej.

„Projekt jest gotowy, teraz znajduje się na etapie konsultacji w różnych instytucjach i trzeba powiedzieć, że nie spotkał się dotąd z jakąś szczególną krytyką” – powiedział PAP Hubarewicz.

Jego zdaniem symbolika narodowa, która odwołuje się do tradycji niepodległościowej, jest potrzebna społeczeństwu, by mogło lepiej poczuć swoją tożsamość. „Sytuacja jest taka, że w społeczeństwie jest ona odbierana raczej pozytywnie, a przez władze była dotąd prześladowana” – ocenił Hubarewicz.

Opozycja domaga się również reformy systemu edukacji, która sprawi, że język białoruski faktycznie, a nie tylko formalnie, stanie się językiem państwowym. „Żeby można było uczyć się w języku białoruskim, od przedszkola po studia doktoranckie” – mówił Rymaszeuski.

Aktywiści opozycji uważają również, ze należy wypowiedzieć umowę o państwie związkowym Białorusi i Rosji oraz ograniczać integrację w ramach struktur kontrolowanych przez Moskwę.

Inicjatywa opozycji jest reakcją na kolejne zaostrzenie w relacjach Mińska i Moskwy oraz płynące z rosyjskiej stolicy ultimatum, że dalsza pomoc gospodarcza będzie możliwa tylko w przypadku pogłębiania integracji w ramach państwa związkowego. Opozycja demokratyczna widzi w tych działaniach zagrożenie dla suwerenności państwa.

„Rosja nie tylko werbalnie wróciła do tematu umowy związkowej z 1999 r. i żąda realizacji jej zapisów, a więc wprowadzenia wspólnej waluty i utworzenia ponadnarodowych instytucji. Wywiera także konkretną presję finansową, ograniczając dotacje dla naszej gospodarki, co ma na celu „rozmiękczenie” władz w Mińsku i zwiększenie ich gotowości do ustępstw” – ocenił Hubarewicz.

Jednym z głównych problemów w relacjach dwustronnych jest sprawa cen i rozliczeń za surowce. Białoruś domaga się od Moskwy rekompensaty za wprowadzenie tzw. manewru podatkowego, który polega na stopniowym znoszeniu ceł eksportowych na rosyjską ropę i podnoszeniu podatków od wydobycia kopalin. W jego efekcie cena ropy dla Białorusi będzie stopniowo wyrównywać się z rynkową, co spowoduje duże straty dla białoruskiego budżetu.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!