Białoruś: drugi dzień obławy na niezależnych dziennikarzy

KGB i milicja prowadzą „szeroko zakrojoną operację przeciwko ludziom nastawionym radykalnie”. Tak nazwano trwające drugi dzień zatrzymania i rewizje w redakcjach i w mieszkaniach niezależnych dziennikarzy.

belsat.eu
Białoruś: drugi dzień obławy na niezależnych dziennikarzy

Mieszkanie redaktora Naszej Niwy Andreja Skurko po rewizji. Milicjanci mieli mieli pytać zdziwieni „po co w domu tyle książek”. Zdjęcie: Palina Skurko/Facebook

Nasza Niwa poinformowała o przeszukaniu w mieszkaniu dziennikarki Onliner.by Nastassi Zańko. Została ona zawieziona na przesłuchanie, po czym wypuszczona. Musiała jednak podpisać zobowiązanie do nie ujawniania żadnych szczegółów.

Blokowany przez władze TUT.by pisze o wizycie milicji w mieszkaniu brzeskiego dziennikarza Maksima Chlabca. Rewizja trwa też u administratora brzeskiego portalu Witrualnyj Brest Andreja Kucharczyka. We wszystkich przypadkach powody przeszukań są nieznane.

Biełsat został zaalarmowany o zatrzymaniach i rewizjach aktywistów i dziennikarzy w Głębokiem. Miejscowa dziennikarka Tacciana Smotkina zdążyła napisać na Facebooku:

– Podjechali pod mój dom milicjanci. Pod domem stoi radiowóz, funkcjonariusze czytają na razie papiery. Do widzenia, wylogowuję się.
Dziś także dowiedzieliśmy się, że postawiono zarzuty dziennikarzowi sportowemu Alaksandrowi Iwulinowi, który został oskarżony o „organizację działań, które w znacznym stopniu naruszają porządek społeczny”. Jest on graczem stołecznego klubu piłki nożnej Krumkaczy, autorem sportowego kanału CzestnOK w serwisie YouTube oraz dziennikarzem portalu sportowego Tribuna – to medium nie ukrywa swojego sceptycyzmu wobec Alaksandra Łukaszenki.

Alaksandr Iwulin został zatrzymany jeszcze 3 czerwca i skazany na 30 dni aresztu za biało-czerwono-białą flagę na oknie. 3 lipca miał wyjść na wolność, jednak został przewieziony do aresztu śledczego, a dziś przedstawiono zarzuty. Grożą mu 3 lata więzienia.

Dopiero dziś media dowiedziały się o wczorajszym zatrzymaniu Siarhieja Barysawa – administratora facebookowej grupy ‘Pisma solidarnosti” (pol. “Listy solidarności”). Centrum Obrony Praw człowieka “Wiasna” informuje, że zarzucono mu “akt terroryzmu” (art. 289 KK).

Obławę na wolne media i ich dziennikarzy białoruskie służby rozpoczęły wczoraj rano. Komitet Bezpieczeństwa Państwowego poinformował o „szeroko zakrojonej operacji przeciwko ludziom nastawionym radykalnie”.

Dopiero dziś media dowiedziały się o wczorajszym zatrzymaniu Siarhieja Barysawa – administratora facebookowej grupy ‘Pisma solidarnosti” (pol. “Listy solidarności”). Centrum Obrony Praw człowieka “Wiasna” informuje, że zarzucono mu “akt terroryzmu” (art. 289 KK).

PODCASTY I GALERIE