Świat
Małgorzata Kozicz

Bell: Kraje członkowskie mogą decydować, jakie systemy obronne są im potrzebne

Kraje NATO same mogą decydować, jaki system obronny jest potrzebny na ich terytorium – mówi Robert G. Bell, doradca wojskowy w Misji USA przy NATO. W czwartek odbędzie się ceremonia przecięcia wstęgi w amerykańskiej bazie wojskowej w Rumuńskim Deveselu, dzień później ruszy zaś budowa podobnej bazy w polskim Redzikowie. Obie tarcze mają jednak reagować nie na zagrożenia z Rosji, tylko z Bliskiego Wschodu.

Ballistic Missile Defence to największy amerykański strategiczny program zbrojeniowy, tak zwana „tarcza antyrakietowa”. Jego europejska część – European Phased Adaptive Approach – została zainicjowana w roku 2009 przez administrację prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy. Wiążące decyzje o współpracy podjęto podczas Szczytu NATO w Lizbonie w roku 2010.

„Stany Zjednoczony złożyły tę wyjątkową propozycję – mamy system oparty o Aegis (czyli zintegrowany system wykrywania, naprowadzania i kierowania ogniem, przyp. Red.), który możemy udostępnić do obrony krajów NATO. Jedyne czego chcemy, to aby NATO przeznaczyło wspólne pieniądze Sojuszu na rozwój systemów dowodzenia oraz kontroli, podczas gdy Stany będą dostarczały radary, okręty oraz wyposażenie systemu Aegis Ashore na lądzie” – przypomniał Robert G. Bell.

Jak dodał, dwa lata później, podczas szczytu w Chicago, możliwości systemu opierały się na zaledwie kilku aktywach: był jeden okręt marynarki amerykańskiej, który stacjonował na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych, ale „miał przybyć do Europy w celu zapewnienia obrony przeciwrakietowej” , radar rozmieszczony w Turcji, oraz baza dowodzenia i kontroli w Niemczech.
„Na tej podstawie głowy państw w Chicago stwierdziły, że zapewnienie obrony przeciwrakietowej w razie potrzeby jest możliwe” – powiedział Bell.

Cztery lata później, przed szczytem NATO w Warszawie, system jest o wiele bardziej zaawansowany pod względem możliwości technicznych i angażuje do współpracy wiele państw Sojuszu.

Oprócz wymienionego wcześniej radaru wczesnego ostrzegania w Turcji oraz amerykańskiego systemu dowodzenia i kontroli w niemieckim Ramstein, do systemu BMD należą także 4 okręty wyposażone w radary i pociski SM-3 w wersji morskiej, które stacjonują w hiszpańskiej bazie Rota. Do systemu wnoszą swój dobrowolny wkład także inne państwa – Dania, Holandia, Wielka Brytania. Baza rakiet antybalistycznych w rumuńskim Deveselu ma z kolei pociski SM-3 w wersji lądowej. Podobna baza budowana jest w Polsce, tyle, że zostanie wyposażona w jeszcze bardziej nowoczesne pociski.

Mimo że rozmieszczenie elementów amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Rumunii, a jeszcze bardziej – w Polsce, niepokoi i drażni Rosję, NATO podkreśla kategorycznie, że system BDM nie jest skierowany przeciwko temu krajowi.

„Obecnie posiadamy rakiety, zdolne przechwytywać bardzo konkretne zagrożenia, niewielką liczbę pocisków o niezbyt wyrafinowanych możliwościach, które pochodziłyby z określonych kierunków południowych. System nie jest zorientowany ani usytuowany w ten sposób, aby reagować na ewentualne zagrożenia ze strony Rosji. To zbyt daleko. Rakiety nie są dość szybkie, aby przechwycić rosyjskie pociski międzykontynentalne, które byłyby wystrzelone powiedzmy z Syberii lub Rosji Centralnej, nie mówiąc już o głowicach wystrzelonych z rosyjskich okrętów podwodnych, które mogłyby być uruchomione z obszarów Arktyki” – przekonuje Robert G. Bell.

Jak przekonują przedstawiciele NATO i Stanów Zjednoczonych, niejednokrotnie przedtsawiali swoje racje stronie rosyjskiej i zapraszali do rozmów. Rosja zatrzymała obrady grupy roboczej NATO-Rosja do spraw BMD w październiku 2013 roku, przed kryzysem na Ukrainie.

Komentując niepokoje Polski i państw bałtyckich o bliskość rosyjskich rakiet Iskander, które możliwie są rozmieszczone w Kaliningradzie, Bell powiedział, że każdy kraj może samodzielnie decydować, jaki system obronny jest potrzebny na jego terytorium.

„NATO samo nie wydaje pieniędzy z funduszu Sojuszu na zakup rakiet przechwytujących czy radarów. Wydatki NATO obejmują tylko zakres dowództwa i koordynacji. Decyzja o wyborze systemu, rodzaju rakiet przechwytujących, sensorów, radarów, które zostaną oddane pod kontrolę i dowodzenie NATO, jest wyłącznie dezycją samych krajów. To kraje członkowskie samodzielnie podejmują decyzję o wyborze systemu do wdrożenia, jego możliwości oraz lokalizacji, a także integracji z systemem NATO pod komendą NATO C2 w przypadku kryzysów“ – podkreślił Robert Bell.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!