• Świat
  • 14 stycznia, 2023 9:16

Ankara wzywa Szwecję do konkretnych działań w związku z powieszeniem kukły z wizerunkiem Erdogana

Potępienie przez Szwecję incydentu, w trakcie którego w Sztokholmie powieszono kukłę z wizerunkiem tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, to za mało - ostrzegł w piątek minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu.

PAP
Ankara wzywa Szwecję do konkretnych działań w związku z powieszeniem kukły z wizerunkiem Erdogana

fot. domena publiczna

Cavusoglu na konferencji prasowej powiedział, że Ankara wprawdzie widzi determinację Sztokholmu w walce z terroryzmem, ale dodał, że grupy, które uważane są przez Turcję za terrorystów, kontynuują swoją działalność w Szwecji.

Wcześniej w piątek turecka prokuratura poinformowała, że wszczęła dochodzenie w związku z materiałem wideo, który ukazał się na Twitterze. Widać na nim kukłę z wizerunkiem Erdogana, zawieszoną za nogi przed ratuszem w Sztokholmie, a film został udostępniony przez Szwedzki Komitet ds. Rożawy.

Szwedzki premier Ulf Kristersson potępił w telewizji TV4 ten incydent oraz oświadczył, że był to „niezwykle poważny” akt i uznał go za sabotaż starań Szwecji o wejście do NATO. „Powiedziałbym, że ma to na celu sabotaż szwedzkiej aplikacji. Takie działanie jest zagrożeniem dla szwedzkiego bezpieczeństwa” – powiedział szef szwedzkiego rządu.

W związku z tym wydarzeniem MSZ w Ankarze wezwało szwedzkiego ambasadora Staffana Herrstroema. Natomiast rzecznik Erdogana, Ibrahim Kalin, nazwał powieszenie kukły czynem „odrażającym i haniebnym” i podkreślił, że szwedzkie władze są zobowiązane do podjęcia konkretnych kroków zgodnie z prawem i umową z Turcją.

„Dopóki działalność organizacji terrorystycznych nie zostanie wstrzymana, nie jest możliwy postęp w procesie przystąpienia (Szwecji-PAP) do NATO” – napisał Kalin na Twitterze.

Jak piszą tureckie media, według prawnika prezydenta Turcji Husejna Aydina incydent z kukłą został zorganizowany przez grupę bojowników Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), która jest uznawana za organizację terrorystyczną przez Turcję, Unię Europejską i Stany Zjednoczone.

W maju ub.r. Szwecja i Finlandia złożyły wniosek o przystąpienie do NATO, ale Turcja sprzeciwiła się akcesji obu państw do Sojuszu, oskarżając je o wspieranie uznawanych przez siebie za terrorystyczne organizacji kurdyjskich. W związku z tym oba państwa nordyckie podpisały pod koniec czerwca porozumienie z Turcją, zobowiązując się m.in. do działań na rzecz walki z terroryzmem.

Do przyjęcia Szwecji i Finlandii do Sojuszu potrzebna jest zgoda wszystkich 30 państw członkowskich NATO. Odpowiednie dokumenty ratyfikowało jak dotąd 28 państw, oprócz Turcji, wciąż nie zrobiły tego Węgry.

PODCASTY I GALERIE