Świat
PAP

Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki o żołnierzach niezłomnych

Komuniści bali się Żołnierzy Niezłomnych, dlatego nad miejscami ich pochówku kładziono chodniki i wylewano asfalt - powiedział prezydent Andrzej Duda na uroczystości wręczenia odznaczeń państwowych z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Duda podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim podkreślił, że 1 marca jest „zawsze bardzo wzruszony”. „Dlatego, że mam tą niebywałą możliwość uhonorowania orderami przede wszystkim ludzi, którzy walczyli o wolną Polskę suwerenną, niepodległą prawdziwie” – wyjaśnił.

Jak mówił, „nie pogodzili się oni z półwolnością, z zakłamaniem, z niby niepodległością i niby suwerennością”. Wyjaśnił, że Żołnierze Wyklęci „zapłacili za to zazwyczaj wysoką cenę”. Zwracając się do odznaczonych powiedział: „jesteście państwo bohaterami” i – jak dodał prezydent – bohaterami są również „najbliżsi tych, którzy polegli i zostali zamordowani”. Przypomniał, że „komunistyczne represje spadały na całe rodziny”.

Prezydent wyraził wzruszenie, że, jak mówił – „można państwa docenić, można chociaż w ten symboliczny sposób docenić tą wielką zasługę dla Polski”. „Pewnie nie byłoby dzisiaj prawdziwie wolnej, prawdziwie niepodległej, prawdziwie suwerennej, gdyby nie tamto bohaterstwo, cierpienie, gdyby nie tamten trud, gdyby nie tamci Żołnierze Niezłomni, których bali się komuniści” – mówił. „Bali się i cały czas mieli w tyle głowy, że mogą powrócić” – dodał.

Według Dudy „to właśnie dlatego zabitych i pomordowanych zakopywano w bezimiennych mogiłach. To dlatego właśnie nad miejscami ich pochówku kładziono chodniki i wylewano asfalt”. „Po to, by nikt nigdy nie dotarł, aby nikt nie odnalazł, aby nie było relikwii. Ale również ze strachu, z podłego, haniebnego strachu” – mówił.

Morawiecki: walka o pamięć, także o Żołnierzach Wyklętych – fundamentem przyszłości

Walka o pamięć ma sens, bo ona jest fundamentem naszej przyszłości; dzięki Muzeum Żołnierzy Wyklętych historia nie będzie milczeć o bohaterach, dzięki odbudowywaniu pamięci o nich przełamujemy porządek pojałtański – powiedział w piątek w Ostrołęce premier Mateusz Morawiecki.
1 marca jest Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Premier Morawiecki oraz wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński wzięli udział w piątek w Ostrołęce w symbolicznym oddaniu do użytku budynków tamtejszego Muzeum Żołnierzy Wyklętych.

„Historycy szacują, że od 1 września 1944 do końca 1945 polskie podziemie niepodległościowe, antykomunistyczne, przeprowadziło ok. 12 tys. akcji zbrojnych. To wypada jedna akcja co godzinę. To była wielka determinacja w obliczu gigantycznej siły wroga, wroga polskiej wolności, polskiej niepodległości, jesteśmy im winni wieczną pamięć” – powiedział premier. W tym kontekście wymienił nazwiska m.in. Hieronima Dekutowskiego ps. Zapora, Stanisława Sojczyńskiego ps. Warszyc, Henryka Habiery ps. Korzeń, czy rodziny Lazarowiczów.

„Warto zdać sobie sprawę z tego, że to było ostatnie zbrojne polskie powstanie niepodległościowe, powstanie z bronią w ręku, powstanie, które – głęboko sobie zdałem sprawę – było najbardziej beznadziejne ze wszystkich naszych powstań. Ale jednak idąc śladem wielkiej myśli naszego filozofa Henryka Elzenberga, chcę przypomnieć, że wartość walki nie liczy się szansami na jej zwycięstwo, tylko wartością sprawy, za którą żołnierze leśni, jak ich nazywaliśmy w latach 70., 80., walczyli” – powiedział Morawiecki.

Premier dziękował wszystkim, którzy przyczynili się do powstania muzeum. „Walka o pamięć ma sens, bo ona jest fundamentem naszej przyszłości; dzięki takiemu muzeum jak to, historia nie będzie milczeć o bohaterach, dzięki takiemu muzeum, dzięki odbudowywaniu pamięci o żołnierzach wyklętych przełamujemy porządek pojałtański, to tutaj tworzy się nowa wolna Polska” – powiedział premier.

„Dziękuję dlatego wszystkim, którzy walczą o prawdę historyczną, o to, by zło było określane jako zło, a dobro jako dobro. Tylko na takim fundamencie prawdy możemy budować wielką, solidarną i wspaniałą Polskę” – dodał szef rządu.

Wicepremier, szef MKiDN Piotr Gliński podkreślił, że „to muzeum powinno powstać i powstało”. „To jest nasza pierwsza, rozpoczęta i skończona, inwestycja poświęcona polskiej pamięci” – dodał, podkreślając, że obecnie jest realizowanych „około 30 projektów muzealnych poświęconych polskiej pamięci”. „One pokrywają te białe plamy, które przez lata nie były realizowane ani inicjowane. Nie pamiętano. To jest wielki wstyd, także tej Polski po 1989 roku” – ocenił Gliński.

Jak zaznaczył, „pamięć o tamtych ludziach, tamtych czasach i tamtych wyborach jest niezbędna dla naszej wspólnoty politycznej obecnie i dla przyszłych pokoleń. Bez pamięci nie ma społeczeństwa, które dobrze rozwija potrzeby swojej wspólnoty i które wspiera życie na godnym poziomie polskich rodzin”. „Bez pamięci nie ma Polski” – podkreślił Gliński.

Minister wspomniał o powstających kolejnych instytucjach „o podobnym charakterze” do ostrołęckiego Muzeum Żołnierzy Wyklętych. „Przede wszystkim Muzeum Historii Polski na warszawskiej Cytadeli, którego budowa się toczy. Funkcjonuje już, choć nie jest zbudowane Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych na ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Ale wszyscy będziemy pamiętali, że tu w Ostrołęce powstała pierwsza tego typu instytucja” – zaznaczył Gliński.

„Północne Mazowsze, Podlasie, Lubelszczyzna – to jest ziemia Żołnierzy Niezłomnych. Oddajemy tu hołd tym ludziom” – mówił Gliński. „Mamy możliwość powiedzieć tym, których już nie ma, którzy nie mają często nawet mogił, bo ktoś chciał, abyśmy o nich nie pamiętali, aby oni zniknęli, więc mówimy im, że pamiętamy, że nie zniknęli, że tu jest ich dom. Tu jest dom polskich Żołnierzy Wyklętych i ich środowisk” – podkreślił Gliński. „Spłaciliśmy dług wobec bohaterów” – podkreślił szef resortu kultury.

W imieniu marszałka sejmu Marka Kuchcińskiego głos zabrał poseł PiS Arkadiusz Czartoryski. W odczytanym przez niego liście Kuchciński zaznaczył, że „ci, którzy podjęli bój ze złem i zniewoleniem, chociaż nie mieli szans zwyciężyć, zasługują bowiem na wyjątkowe miejsce w naszej narodowej świadomości”.

Prezydent Ostrołęki Łukasz Kulik wyraził nadzieję, że Muzeum Żołnierzy Wyklętych w Ostrołęce „będzie pierwszym punktem na mapie przywracania Żołnierzy Wyklętych do historii oraz, że tu będzie podejmowana dyskusja o tej trudnej historii.”

Dyrektor muzeum Jacek Karczewski przypomniał zasłużonych żołnierzy pochodzących z regionu ostrołęckiego. Wymienił kpt. Aleksandra Bednarczyka ps. Adam, Józefa Kozłowskiego ps. Las oraz Antoniego Chojeckiego ps. Ślepowron. Karczewski zaznaczył, że na terenie aresztu, w którym powstaje muzeum, zamordowany został m.in. Stanisław Wojsz.

„To miasto bez wątpienia zasługuje na to, aby mieć takie obiekty, takie placówki, które będą mówić o jego historii” – powiedział Karczewski. Podziękował też rodzinom Żołnierzy Wyklętych, które przekazały pamiątki i historie swoich bliskich. „Dziękuję wszystkim, którzy podzielili się swoimi pamiątkami, abyśmy mogli wypełnić nimi te mury” – powiedział Karczewski.

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ustanowił w 2011 r. parlament „w hołdzie Żołnierzom Wyklętym – bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienia dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu”.

W tym roku Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbywa się po raz dziewiąty.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!