Niektóre firmy zapłacą za gaz w rublach

Z jednej strony rosyjski Gazprom grozi państwom zachodnim zakręceniem kurka gazowego, z drugiej zapewnia, że ​​płatność w rublach nie narusza unijnych sankcji wobec Rosji. Obawiając się kryzysu, kraje UE z dnia na dzień powiększają swoje rezerwy błękitnego paliwa, a Polska ma ich 86%.

businessinsider.com.pl
Niektóre firmy zapłacą za gaz w rublach

Fot. pexels.com/Pixabay

Rosja działa szybko i konsekwentnie w sprawie dostaw gazu do Europy. Zgodnie z dekretem prezydenta Władimira Putina nakazującym zagranicznym kontrahentom z „wrogich krajów” płacenie za rosyjski gaz w rublach, odcięła ona dopływ tego surowca do Polski i Bułgarii, a następnie wprowadziła sankcje odwetowe, zrywając więzi handlowe z partnerami europejskimi. W czwartek Gazprom ograniczył dostawy do Niemiec i zapowiedział, że nie będzie wykorzystywał przebiegającego przez Polskę gazociągu jamalskiego do tranzytu gazu do Europy.

Kraje UE spieszą się, aby uzupełnić swoje rezerwy ekologicznego paliwa. Od rozpoczęcia wojny na Ukrainie przez rosyjskie wojsko w całej UE wzrosły rezerwy gazu. Według danych Aggregated Gas Storage Inventory (AGSI), średnie obłożenie magazynów w całej UE wynosi obecnie 38%. Według stanu na 26 kwietnia, dzień przed decyzją Gazpromu o wstrzymaniu dostaw gazu do Polski i Bułgarii, było to 32%.

Polska zajmuje pierwsze miejsce wśród krajów o największych zasobach gazu i z dnia na dzień powiększa swoje zasoby. Obecnie zatłoczonych ma 86% ich powierzchni, podczas gdy tuż przed zakręceniem kurka przez Rosję, wskaźnik ten wynosił 76%. Dlatego dogania Portugalię, która dziś zajmuje w tym rankingu pierwsze miejsce z wynikiem 88%.

Ponadto zapełnianie polskich magazynów jest możliwe dzięki zakupom błękitnego paliwa z innych krajów UE, w tym z Niemiec, które wciąż pozyskują ten surowiec z Rosji. Ponadto realizowane są transporty LNG przez stację w Świnoujściu lub przez stację Kłajpeda na Litwie (1 maja br. uruchomiono nowy gazociąg łączący Polskę i Litwę). Innym źródłem surowców jest wydobycie złóż krajowych.

UE pracuje obecnie nad wprowadzeniem obowiązku zagwarantowania minimalnego poziomu rezerw gazu. Komisja Europejska proponuje, aby państwa członkowskie były zobowiązane do wypełnienia podziemnych magazynów w co najmniej 80% ich pojemności do 1 listopada 2022 r. i do 90% w następnych latach. Kraje, które nie posiadają własnych magazynów, muszą utrzymywać rezerwy gazu w innych krajach co najmniej 15% ich rocznego zużycia.

Ponieważ Polska stara się uporać z pilnym zastąpieniem rosyjskiego gazu dostawami z innych źródeł, wielu europejskich importerów otwiera rachunki w Gazprombanku i jest gotowe płacić za gaz zgodnie z nowymi instrukcjami zawartymi w dekrecie Putina. Agencja informacyjna Reuters podała, że ​​na taki krok zdecydował się niemiecki VNG, a według Bloomberga również włoska firma Eni.

Według Bloomberga Gazprom zapewnił europejskich biznesmenów, że nowy sposób płatności nie narusza unijnych sankcji, ponieważ rosyjski bank centralny nie będzie bezpośrednio w to zaangażowany. W efekcie firmy te będą dokonywać transakcji za pośrednictwem Gazprombanku w euro lub dolarach, a następnie kwota ta zostanie przeliczona na ruble na oddzielnym rachunku. Gazprombank, w przeciwieństwie do banku centralnego Rosji, nie podlega sankcjom UE.

Komisja Europejska skrytykowała płatności w rublach. „Nasze stanowisko w sprawie dekretu Putina, który zakłada płatności za gaz z uwzględnieniem rosyjskiego banku centralnego, jest jasne. Rosyjski bank centralny jest objęty sankcjami i każda płatność wykonana przez ten bank to złamanie sankcji. Będziemy kontynuować rozmowy na ten temat z poszczególnymi państwami członkowskimi, by szczegółowo wyjaśnić sytuację” – Tim McPhie, rzecznik Komisji Europejskiej ds. działań w dziedzinie klimatu i energii, powiedział podczas czwartkowej konferencji.

Dodał, że Komisja analizuje pisma od Gazpromu, w których rosyjska firma zapewniała klientów, że mogą płacić za gaz w nowej formule bez naruszania unijnych sankcji. „Analizujemy te listy bardzo uważnie. Będziemy aktualizować nasze wytyczne w sprawie płatności za rosyjski gaz, ale nie mogę dziś stwierdzić, kiedy ostateczne stanowisko będzie gotowe” – stwierdził McPhie.

PODCASTY I GALERIE