• Sport
  • 27 lutego, 2021 12:10

WTA Adelajda: triumf Igi Świątek

Iga Światek zwyciężyła w turnieju WTA w Adelajdzie! Polka w wielkim stylu pokonała Belindę Bencić 6:2, 6:2. Szwajcarka w żadnym aspekcie nie mogła zagrozić polskiej zawodniczce.

sportowefakty.pl
WTA Adelajda: triumf Igi Świątek

Fot. via Twitter, @WTA

W sobotę Iga Świątek (WTA 18) wystąpiła w trzecim finale głównego cyklu. W Lugano (2019) przegrała ze Słowenką Poloną Hercog. W ubiegłym sezonie na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu odniosła spektakularny triumf po zwycięstwie nad Sofią Kenin. Rywalką Polki w walce o drugi tytuł była Belinda Bencić, (WTA 12), półfinalistka US Open 2019 i była czwarta rakieta globu. Mistrzynią została Świątek, która pokonała Szwajcarkę 6:2, 6:2.

Polka imponowała pracą nóg, która jej pomagała w rzetelnej defensywie i wyprowadzaniu znakomitych ataków. Bardzo dobrze funkcjonował zarówno forhend, jak i bekhend Polki. Szybkimi returnami stale wywierała na rywalce presję. Świetnie wykorzystywała geometrię kortu mieszając kierunki i rytm. Grała agresywnie i sprytnie, imponowała spokojem i taktyczną maestrią. Bencić opuścił pierwszy serwis i w wymianach popełniała więcej błędów. W zaciętym ósmym gemie (16 punktów) Szwajcarka obroniła pierwszą piłkę setową asem. Drugą Świątek wykorzystała wyśmienitym returnem.

Bencić próbowała zmieniać rytm, ale niewiele jej to dawało, bo Świątek była czujna i znakomicie odgrywała wszystkie piłki. Polka popełniała bardzo mało błędów. Znakomicie serwowała, siała na korcie popłoch returnem i ostrymi krosami. Dla Szwajcarki był to tenis za szybki i za dokładny. W czwartym gemie Bencić oddała podanie podwójnym błędem.

Świątek nawet na moment nie zgubiła koncentracji. Cały czas zachwycała precyzją i siłą, rozrzucając rywalkę po narożnikach i wyprowadzając zabójcze ciosy. Bencić naciskana przez bardzo dobrze returnującą Polkę miała duże problemy. Szwajcarka była tylko tłem dla znakomicie dysponowanej tenisistki z Raszyna. W ósmym gemie Świątek zamknęła finał za drugą piłką meczową. Spotkanie zakończył forhendowy błąd Bencić.

W ciągu 62 minut Świątek zaserwowała cztery asy. Bencić miała ich pięć, ale też popełniła osiem podwójnych błędów. Polce zanotowano 22 piłki wygrane bezpośrednio i sześć pomyłek. Szwajcarce naliczono dziewięć kończących uderzeń i 16 niewymuszonych błędów. Świątek nie musiała bronić żadnych break pointów, a sama wykorzystała cztery z sześciu szans na przełamanie.

– Gratulacje dla Igi oraz jej teamu, robicie świetną robotę. Cieszę się, że jest tu dużo kibiców. Widać, że Iga ma wsparcie, to budujące – powiedziała po meczu Bencić.

Warto dodać, że Iga Światek nie wystąpi w turnieju WTA w Dosze, Polka szykuje się dopiero na Dubaj.

W poniedziałek Świątek awansuje na 15., najwyższe miejsce w karierze w rankingu WTA.

Na podst. sportowefakty.pl/ onet.pl

PODCASTY I GALERIE