Sport
Eurosport zw.lt

Włochy i Hiszpania na remis, wygrana Ukrainy w debiucie Szewczenki

Reprezentacja Włoch zremisowała z Hiszpanią 1:1 (0:0) w towarzyskim meczu w Udine będącym sprawdzianem przed Euro 2016. Gola dla Italii strzelił rezerwowy Lorenzo Insigne, natomiast do wyrównania doprowadził Artiz Aduriz. Reprezentacja Ukrainy pokonała Cypr 1:0 (1:0). Jedynego gola w 40. minucie strzelił Taras Stepanenko. W sztabie szkoleniowym debiutował Andrij Szewczenko.

Z dziesięciu ostatnich spotkań między Hiszpanią i Włochami, reprezentacja Italii wygrała zaledwie jedno. Najbardziej bolesne było lanie, jakie La Furia Roja sprawili ówczesnym podopiecznym Cesare Prandellego w finale Euro 2012. Piłkarze Vicente Del Bosque zwyciężyli aż 4:0. I choć czwartkowe spotkanie miało na celu przede wszystkim zgranie zespołu i sprawdzenie kilku zawodników, to kibice Squadra Azzurra zgromadzeni na Stadio Friuli w Udine liczyli na mały rewanż i zwycięstwo.

W pierwszych minutach meczu nieco lepiej prezentowali się Hiszpanie, którzy grali dokładniej w ataku i przede wszystkim byli bardzo uważni w defensywie. Jednak to gospodarze przeprowadzili pierwszą groźną akcję, a konkretnie Antonio Candreva.

Hiszpanie zostali zepchnięci do obrony i mieli problem ze skonstruowaniem składnej akcji. Kilka razy po kontrach szczęścia próbował Alvaro Morata, jednak nie udało mu się przedrzeć przez defensywę rywali.

W pierwszej połowie kibice nie zobaczyli goli.

Druga odsłona rozpoczęła się od groźnej akcji Edera. Brazylijczyk z włoskim paszportem wpadł w pole karne i kiedy miał już oddać strzał został w ostatniej chwili zastopowany przez Juanfrana.

W 67. minucie Giaccherini podał po ziemi w pole karne, a niepilnowany Insigne uderzył obok bezradnego bramkarza. To pierwszy gol stracony przez Hiszpanów od 692 minut!

Odpowiedź gości była natychmiastowa. W 70. minucie Fabregas dośrodkował z rzutu wolnego, a Buffon wybronił uderzenie głową Moraty, jednak przy dobitce Aduriza był bez szans. To premierowe trafienie snajpera Ahtleticu Bilbao.

Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry w dobrej sytuacji znalazł się Morata, jednak nie dobiegł do piłki. W doliczonych trzech minutach gospodarze mieli jeszcze rzut rożny, ale wynik nie uległ zmianie.

Od początku czwartkowego meczu przewaga należała do gospodarzy, którzy w tej części oddali jedyne cztery celne strzały. Na gola jednak przyszło im czekać aż do 40. minuty. Wówczas to najwyżej do dośrodkowanej w pole karne z rzutu wolnego piłki wyskoczył Roman Zozula, a ta następnie w dość szczęśliwych okolicznościach trafiła pod nogi Tarasa Stepanenki, który strzałem z czterech metrów pokonał Constantinosa Panagi.

W przerwie trener Mychajło Fomenko (Szewczenko od 16 lutego jest jego asystentem) dokonał trzech zmian, a do 72. minuty następnych dwóch. To nie pomogło gospodarzom w konstruowaniu kolejnych sytuacji bramkowych, choć tych nie zabrakło.

W końcówce swoje szanse mieli również goście. W 82. minucie w dobrej sytuacji niecelnie strzelał Nikos Englezou, a cztery minuty później groźne dośrodkowanie byłego piłkarza Legii Warszawa Dossy Juniora wyłapał Denys Bojko. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry bramkarz Besiktasu powstrzymał nieobstawionego Pierosa Soteriou.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!