Sport
IAR

W piątek decyzje w sprawie przyszłości Rosji w IAAF

Nie milkną echa gigantycznej afery dopingowo-korupcyjnej w rosyjskiej lekkoatletyce. W opublikowanym w poniedziałek raporcie Światowa Agencja Antydopingowa wskazała przypadki łamania przez Rosjan zasad walki z dopingiem.

W piątek decyzje w sprawie przyszłości Rosji w IAAF
Fot. PAP / Adam Warżawa

Prezydent Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych Sebastian Coe na piątek zapowiada zebranie w tej sprawie.

Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) zarzuca Rosji m.in. fałszowanie wyników antydopingowych, niszczenie próbek, ukrywanie zawodników, u których można by było znaleźć ślady zakazanych substancji, a nawet zastraszanie pracowników moskiewskiego laboratorium przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

Takie zarzuty szokują nowego prezydenta Międzynarodowego Stowarzyszenia Federacji Lekkoatletycznych, Sebastiana Coe, który zapowiada, że do końca tygodnia IAAF podejmie w tej sprawie kluczowe decyzje dotyczące dyskwalifikacji i ewentualnego wykluczenia rosyjskich sportowców.

„Poprosiłem rosyjski związek lekkiej atletyki o przesłanie mi odpowiedzi na zarzuty WADA w ciągu 48-śmiu godzin. W piątek zbierze się nasza Rada, przeanalizujemy wszystkie dokumenty i podejmiemy decyzje. Sprawa jest pilna, a my nie uchylamy się przed odpowiedzialnością. Czuję, że mam wsparcie środowiska, żeby zrobić z lekkoatletyki dyscyplinę czystą od dopingu i zarządzaną przejrzyście. Zrobię wszystko, żeby to osiągnąć” – stwierdził Coe.

Rosjanie odpierają jednak zarzuty, nazywając oskarżenia „gołosłownymi”. Tak skomentował ostatnie doniesienia na ten temat rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow.

„Jeśli stawia się jakieś zarzuty, to powinny one być podparte dowodami, a takich do tej pory nie usłyszeliśmy, więc oskarżenia są gołosłowne” – tak skomentował doniesienia w tej sprawie kremlowski rzecznik.

Dmitrij Pieskow dodał, że nie jest rolą władz Rosji zastanawianie się skąd wzięły się tego typu obwinienia.
Podobnie komentuje rekomendacje Światowej Agencji Antydopingowej rosyjski Minister Sportu Witalij Mutko. W jego ocenie Agencja przekroczyła swoje kompetencje. Tymczasem on sam jest oskarżany przez międzynarodowych ekspertów o bezpośredni udział w aferze dopingowej. Rosyjskie media przypominają, że skandal wybuchł w lutym 2014 roku, gdy niemiecka telewizja ZDF/ARD wyemitowała film, w którym rosyjscy lekkoatleci przyznali, że płacą urzędnikom haracz za fałszowanie wyników badań antydopingowych.