Sport
PAP

Vive wyeliminowane z Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych

Piłkarze ręczni Vive Tauron Kielce w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów przegrali z Montpellier HB 26:28(15:11) i odpadli z rywalizacji. Francuski zespół, który wygrał także pierwsze spotkanie (33:28), awansował do ćwierćfinałów rozgrywek.

Wynik spotkania otworzył bramką z rzutu karnego Karol Bielecki. Francuski zespół nie przestraszył się gorącej atmosfery w kieleckiej hali. W siódmej minucie Valentin Porte pokonał Filipa Ivica i goście prowadzili 4:2. Vive bardzo szybko wróciło jednak do równowagi. Wystarczyły dwie świetne interwencje Ivica i agresywna gra w obronie. W 10. min. ze skrzydła trafił Tobias Reichmann i podopieczni Tałanta Dujszebajewa prowadzili 6:4.

Dwie minuty później, po bramce Krzysztofa Lijewskiego, gospodarze prowadzili już 7:4. Kolejne fragmenty spotkania należały jednak do zespołu z Montpellier. Jeszcze w 14. min. Vive, po kolejnej bramce z karnego Bieleckiego, prowadziło 8:5. Podopieczni trenera Canayera zdobyli jednak cztery bramki z rzędu i w 18. min. wyszli na prowadzenie 9:8.

Do wyrównania doprowadził z karnego niezawodny Bielecki, ale kolejne dwie bramki zdobył Diego Simonet. Po trafieniach argentyńskiego rozgrywającego francuski zespół prowadził w 23. min. 11:9. Kielczanie nie zamierzali jednak składać z broni, a końcówkę pierwszej połowy rozegrali popisowo. Trzy minuty później z linii siedmiu metrów ponownie nie pomylił się Bielecki i był już remis 11:11.

Gospodarze zaczęli coraz lepiej grać w obronie, goście mieli spore kłopoty z pokonaniem defensywy mistrza Polski. W 28. min. Vincenta Gerarda pokonał Darko Djukic, a minutę później Krzysztof Lijewski. Vive wygrywało już 13:11. Na minutę przed końcem, po bombie z drugiej linii Deana Bombaca, gospodarze zdobyli kolejną bramkę. Drużyna Tałanta Dujszebajewa grała jak w transie. Świetna interwencja Ivica i kontra wykończona bramką Djukica. Po 30 minutach Vive wygrywało 15:11 i było bardzo blisko odrobienia strat z pierwszego spotkania.

Początek drugiej odsłony tego pojedynku to gra bramka za bramkę. Kielczanie prowadzili trzema, czterema bramkami. W 39. min. Gerarda pokonał ze skrzydła Manuel Strlek. Gospodarze prowadzili 19:14 i w tym momencie byli w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.

Dwie minuty później obie drużyny były już w innych nastrojach. Ivica pokonali Mathieu Grebille i Diego Simonet, a goście zmniejszyli stratę na 16:19. Na parkiecie trwała prawdziwa bitwa o każdy centymetr parkietu. Na kwadrans przed końcem, po dwóch kolejnych bramkach Jure Doleneca, Vive wygrywało już tylko 20:19. Awans do ćwierćfinału znacznie się oddalił, tym bardziej, że dwie minuty później był już remis – 20:20 (bramka Arnauda Bingo).

Tałant Dujszebajew poprosił o czas, bo sytuacja mistrzów Polski stawała się coraz trudniejsza. Gospodarze grali jednak bardzo nerwowo świadomi uciekającej szansy i gubili piłkę w bardzo prostych sytuacjach. Na dziesięć minut przed końcem Ivica po raz piaty już pokonał Dolenec i Montpellier wygrywało już 22:20. Sześćdziesiąt sekund później trafił Bingo i goście byli już tylko o krok od awansu do ćwierćfinału.

Kielczanie jeszcze raz zerwali się do odrabiania strat. W 54. min. był jeszcze cień nadziei. Po bramce Lijewskiego Vive doprowadziło do remisu 23:23, ale do odrobienia było jeszcze aż pięć bramek. Mimo ogromnej ambicji gospodarzom nie udało się tego dokonać. W 57. min. po trafieniu Doleneca rywale mistrzów Polski prowadzili 27:24 i losy rywalizacji zostały rozstrzygnięte. Ostatecznie piłkarze ręczni Vive Tauron Kielce przegrali z Montpellier HB 26:28 i odpadli z rozgrywek Ligi Mistrzów.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!