• Sport
  • 5 stycznia, 2015 19:11

Virginijus Šeškus: Turów jest podobną do nas drużyną, a z takimi grać najtrudniej

"Zawsze przyjemnie jest, gdy do drużyny dołącza doświadczony zawodnik, który może pomóc nam w wielu aspektach" - tak o Simasie Jasaitisie mówił trener Lietuvos rytasu Virginijus Šeškus. 32-letni koszykarz został zaprezentowany na otwartym treningu przed meczem z PGE Turowem Zgorzelec.

Jeszcze w sobotę szkoleniowiec brązowych medalistów LKL zapewniał dziennikarzy, że drużyna jest skompletowana, dlatego przyjście Jasaitisa, który wileńską koszulkę założy po raz trzeci, wywołało nie lada zdziwienie w środowisku koszykarskim. Simas będzie trzynastym zawodnikiem w składance Virginijusa Šeškusa i ma pełnić jedną z najważniejszych ról.

„Będę musiał jeszcze się przyjrzeć, koszykarz jest nowy i nie wiadomo jak się będzie czuł u nas. Myślę jednak, że odegra jedną z najważniejszych ról w drużynie, bowiem jest wielce doświadczony, i razem z Mindaugasem Lukauskisem poprowadzą nas do przodu. Teraz, gdy odpadł Travis Leslie, Lukauskis musiał sam grać przez 36 minut, a tak być nie może” – zaznaczył trener.

Simas Jasaitis nie wahał się długo z przyjęciem decyzji, albowiem już od 4 miesięcy jest bez klubu. Rozmowy z Lietuvos rytasem rozpoczęły się jeszcze przed Sylwestrem, a 5 stycznia mógł już wziąć piłkę do rąk. Zawodnik z Virginijusem Šeškusem współpracować będzie po raz pierwszy, ale z czasów gry w LKL pamięta, że rywale prowadzeni przez obecnego szkoleniowca stołecznej ekipy zawsze stwarzali mnóstwo problemów.

„Miałem mnóstwo innych propozycji, ale żadna mnie nie zadowalała. Przyszedł jednak czas, bym wreszcie podjął decyzję i dlatego jestem tutaj. Mam za dobą testy medyczne, teraz pierwszy poważniejszy trening. Nie zdążyłem nawet z nikim zamienić słówka. Po czteromiesięcznej przerwie, mam nadzieję, szybko wrócę do formy i wleję się w zespół” – przekonywał koszykarz.

Pierwszym sprawdzianem Jasaitisa może okazać się spotkanie z PGE Turowem Zgorzelec. O najbliższych rywalach w Pucharze Europy z pełnym szacunkiem mówił Virginijus Šeškus. Zdaniem trenera, we środę czeka interesująca i zaciekła walka. Koszykarze ze Zgorzelca są bowiem drużyną zdyscyplinowaną, a ich atutem jest doświadczenie wyniesione z Euroligi.

„Turów jest bardzo dobry w ataku. Grając w Eurolidze, chyba tylko oprócz meczu w Barcelonie, gdzie rzucili 65 punktów, zdobywali ciągle ponad 80 punktów. Trafić u nich może każdy. Z taką ekipą jest trudno grać, ale mamy jeszcze kilka dni na przygotowania. Naszym celem będzie powstrzymanie ich snajperów, tym bardziej, że mają tak dziwny skład, iż ‚za trzy’ trafiają przeważnie wyżsi koszykarze. Co więcej, są bardzo szybcy. Moim zdaniem, nawet jedną z najszybciej biegających drużyn w Eurolidze. Z kolei z naszej strony będziemy musieli zwrócić uwagę na zbiórki pod własnym koszem, które pogrążały nas w ostatnich meczach. Ogólnie biorąc, Turów jest podobną do nas drużyną, a z takimi grać najtrudniej” – zauważył Šeškus.

Spotkanie brązowych medalistów LKL z mistrzem Polski odbędzie 7 stycznia o godz. 18:45 w hali Lietuvos rytas w Wilnie. Na naszej stronie na Facebook’u możesz wygrać podwójne zaproszenie na to spotkanie.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej