• Sport
  • 12 stycznia, 2016 22:49

Vanagas: To naprawdę był bardzo gorący dzień

Załoga Vanagas – Rozwadowski miała dziś udany start w Rajdzie Dakar, a na pierwszy punkt pomiarowy dotarła z 21 czasem. Po wtorkowym zwycięstwie hiszpański kierowca Carlos Sainz objął pozycję lidera po skróconym z powodu upału dziewiątym etapie Rajdu Dakar wokół Belen w Argentynie. Najlepszym z Polaków jest były motocyklista Jakub Przygoński zajmujący 17. miejsce.

PAP
Vanagas: To naprawdę był bardzo gorący dzień

Fot. Marian Chytka

Załoga Vanagasa dobrze startowała na dziewiątym etapie rajdu. Jednak na kolejnym odcinku trasy zniknęła z radarów, a zespół otrzymał informację o problemach technicznych. Udało się je usunąć i Toyota powróciła do dalszej rywalizacji kończąc dzisiejszy odcinek specjalny na 25 pozycji.

“Przed startem zdecydowaliśmy się na następującą strategię: nie będziemy robić żadnych niepotrzebnych ruchów i będziemy chronić samochód, ale jechać będziemy szybko. Wszystko szło zgodnie z planem. Wydawało się, że im trudniejsze warunki, tym lepiej nam idzie. Startowaliśmy wraz z ciężarówkami, z 35 pozycji. Udało się wyprzedzić dużo konkurentów, tam gdzie inni stali w miejscu, nam udawało się jechać. To cieszyło, aż w pewnym momencie usłyszałem dźwięk i od razu zrozumiałem, że uszkodziliśmy półoś. Okazało się, że razem poszły też hamulce. Uszkodzone sprzęgło – to na deser. To naprawdę był bardzo gorący dzień” – mówił na finiszu Benediktas Vanagas.

„Wczoraj zaczęła się prawdziwa dakarowa gorączka. Te dni będą na pewno kluczowe. Już teraz widzimy zmiany w szeregach” – dodał Vanagas.

Ze stratą trzech godzin do lidera na 46. miejscu sklasyfikowany został Adam Małysz z francuskim pilotem Xavierem Panserim.

„Startowaliśmy z 62. pozycji, czyli znów jazda za ciężarówkami i walka o przetrwanie. Po około 50 km, podczas wspinania się na wydmę, musieliśmy nagle odbić w dół, bo ciężarówki zatrzymały się przed nami. To skończyło się uderzeniem w drzewo. Niby nic poważnego się nie stało, ale gałęzie wpadły do środka przez szybę, rozbijając ją i jeden z reflektorów. Jechaliśmy dalej, ale po jakimś czasie silnik zaczął się mocno przegrzewać, więc co 3-4 km trzeba było stawać i czekać aż ostygnie.

– Coś zaczęło się też dziać z napędami i auto nie mogło podjechać nawet pod najmniejsze wzniesienie. Robiło się coraz gorzej, a sprzęgło ledwo dawało już radę. Do mety, dzięki Bogu, skróconego odcinka, dojechaliśmy z prędkością 20-30 km na godzinę. Ale się udało! Po ostatnich przeżyciach wydało mi się, że gorzej być już nie może, a jednak… Były momenty, że myślałem, iż tym razem nam się nie uda, ale trzeba wierzyć i walczyć do samego końca – Polak nigdy się nie poddaje. W środę jedziemy dalej. Zobaczymy, jakie jeszcze wyzwania Dakar ma dla nas w tym roku” – napisał Małysz na swym Facebooku.

W kasyfikacji motocykli, najszybszym był ponownie Australijczyk Toby Price. Na 37. pozycji uplasował się Jakub Piątek, a na 70. Maciej Berdysz. Dotychczasowy lider Francuz Stephane Peterhansel miał siódmy wynik, ze stratą ponad 9 minut do triumfatora. Sześciokrotny zwycięzca Dakaru wśród motocyklistów oraz pięciokrotny w rywalizacji samochodów jest na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej.

Przy Peterhanselu stawiano znak zapytania, bowiem zespół Mini złożył protest przeciwko Francuzowi. Miał on tankować na zwykłej stacji benzynowej, a nie w wyznaczonym punkcie. Jeśli ten zarzut by się potwierdził, groziła mu kara sześciu godzin lub nawet dyskwalifikacji. Jednak komisja sędziowska nie dopatrzyła się nieprawidłowości.

Wśród quadowców całe podium dla gospodarzy. Wygrał Pablo Copetti, wyprzedzając braci Alejandro i Marcosa Patronellich.

W rywalizacji ciężarówek kolejny sukces załogi Holendra Gerarda de Rooya z Polakiem Dariuszem Rodewaldem w składzie.

W środę ponownie krótki odcinek specjalny długości 278 km, ale w sumie 10. etap z Belen do La Rioja liczy 763 km.

Wyniki dziewiątego etapu wokół Belen (Argentyna) :

samochody
1. Carlos Sainz, Lucas Cruz (Hiszpania), Peugeot 2:35.31

15. Miroslav Zapletal (Czechy), Maciej Marton (Polska), Hummer strata 26.02
20. Marek Dąbrowski, Jacek Czachor (Polska), Toyota Hilux 57.18
23. Jakub Przygoński (Polska), Andriej Rudnicki (Białoruś), Mini 1:17.49
25. Benediktas Vanagas (Litwa), Sebastian Rozwadowski (Polska), Toyota 1:48.49
46. Adam Małysz (Polska), Xavier Panseri (Francja), Mini 3:00.06

motocykle
1. Toby Price (Australia), KTM 2:24.19

37. Jakub Piątek (Polska), KTM strata 57.23
70. Maciej Berdysz (Polska), KTM 2:14.43

quady
1. Pablo Copetti (Argentyna), Yamaha 3:38.40

ciężarówki
1. Gerard de Rooy (Holandia), Moises Torrallardona (Hiszpania), Dariusz Rodewald (Polska), Iveco
2:41.20

Klasyfikacja po dziewięciu etapach :

samochody
1. Carlos Sainz, Lucas Cruz (Hiszpania), Peugeot 28:39.24

17. Jakub Przygoński (Polska), Andriej Rudnicki (Białoruś), Mini strata 3:24.02
19. Miroslav Zapletal (Czechy), Maciej Marton (Polska), Hummer 4:18.42
26. Benediktas Vanagas (Litwa), Sebastian Rozwadowski (Polska), Toyota 6:39.58
42. Marek Dąbrowski, Jacek Czachor (Polska), Toyota Hilux 13:35.05
53. Adam Małysz (Polska), Xavier Panseri (Francja), Mini 20:47.18

motocykle
1. Toby Price (Australia), KTM 29:53.15

26. Jakub Piątek (Polska), KTM strata 3:11.25
72. Maciej Berdysz (Polska), KTM 11:51.59

quady
1. Marcos Patronelli (Argentyna), Yamaha 36:27.33

ciężarówki
1. Gerard de Rooy (Holandia), Moises Torrallardona (Hiszpania), Dariusz Rodewald (Polska), Iveco
28:30.46

PODCASTY I GALERIE