• Sport
  • 7 stycznia, 2014 7:36

Triumf Dietharta w Turnieju Czterech Skoczni! Stoch 8

Thomas Diethart, który ledwie dwa tygodnie temu został powołany do austriackiej kadry, jest piątym zawodnikiem w historii, który w debiucie wygrał Turniej Czterech Skoczni. "Jestem w siódmym niebie" - powiedział po dekoracji w Bischofshofen 21-letni Austriak.

PAP
Triumf Dietharta w Turnieju Czterech Skoczni! Stoch 8

Fot. Grzegorz Momot /PAP

Kamil Stoch zajął ósme miejsce w ostatnim konkursie 62. Turnieju Czterech Skoczni w austriackim Bischofshofen. Zwyciężył Austriak Thomas Diethart, który triumfował także w całej imprezie. Polak utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Drugie miejsce w Bischofshofen zajął Słoweniec Peter Prevc, a trzecie Austriak Thomas Morgenstern.

Turniej wygrał Diethart, drugi był Morgenstern, a trzeci Szwajcar Simon Ammann. Stoch został sklasyfikowany na siódmej pozycji. Mistrz świata z Val di Fiemme, który wyprzedził triumfatora dwóch poprzednich edycji Austriaka Gregora Schlierenzauera, utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Żyła uplasował się na 21. pozycji, Kot był 23., a Ziobro 24.

W tegorocznym TCS Diethart wygrał poniedziałkowy konkurs w Bischofshofen i wcześniej w Nowy Rok triumfował w Ga-Pa. W pierwszym konkursie w Oberstdorfie był trzeci ex aequo z Prevcem, a w Innsbrucku, gdy przeprowadzono tylko jedną serię – piąty.

W ostatnim konkursie 62. TCS Diethart prowadził po pierwszej próbie, skacząc 138,5 m. Drugi był Prevc – 139,5 m, a trzeci Morgenstern – 137 m. Stoch wylądował na 134 m i był szósty.

Awans do finału wywalczyli także Maciej Kot, który wylądował na 129 m i pokonał w parze Norwega Toma Hilde – 123 m, Jan Ziobro – 128,5 m, wygrywając ze Słoweńcem Jernejem Damjanem – 123,5 m oraz Piotr Żyła – 130 m, po zwycięstwie nad Austriakiem Manuelem Poppingerem – 126,5 m.

Odpadli Dawid Kubacki – 124 m, który uległ Czechowi Janowi Maturze – 131 m oraz Klemens Murańka – 123,5 m, pokonany przez Norwega Andersa Bardala – 133,5 m.

W pierwszej serii odpadło kilku znanych i doświadczonych zawodników m.in. Norwegowie Tom Hilde i Rune Velta, Fin Janne Ahonen, Austriak Andreas Kofler czy Słoweniec Jernej Damjan.

W finale 21-letni Diethart – urodzony 25 lutego 1992 roku – doskonale wytrzymał obciążenie psychicznie. Spokojnie patrzył na poczynania rywali, na lot Morgensterna (142 m) czy Prevca (138,5 m). Nie wystraszył się lądowania czterokrotnego złotego medalisty olimpijskiego Ammanna na 137,5 m.

Austriak jako ostatni usiadł na belce startowej, przy prędkości 93,3 km/h perfekcyjnie odbił się z progu, dobrze technicznie wylądował na 140. metrze i… mógł przyjmować gratulacje za zwycięstwo w konkursie i całym cyklu.

„Ciężko w to uwierzyć, ale wszystko w tym ostatnim konkursie Czterech Skoczni układało się po mojej myśli. Spełniło się moje dziecięce marzenie” – powiedział po zwycięstwie w klasyfikacji generalnej Diethart, który do niedawna nie był znany nie tylko sympatykom skoków w Europie, ale i w Austrii.

Przyznał, że ma słabość do słodyczy oraz maskotek – różowych świnek. To właśnie z jedną z nich sfotografował się przy choince w domu, a zdjęcie zamieścił na portalu społecznościom, życząc znajomym Wesołych Świąt, a z drugą, trzymaną podczas skoków w turnieju TCS przez ojca, stał na podium po wygranej w Garmisch-Partenkirchen.

PODCASTY I GALERIE