• Sport
  • 19 lutego, 2015 7:55

Solecznickie Sokoły wkraczają w decydującą fazę rozgrywek

Šiltaura-SM Taurogi, tak jak i w ubiegłym roku, będzie rywalem solecznickiego Sokoła w 1/8 finału litewskiej I ligi szczypiornistów. Tak jak w ubiegłym roku, piłkarze ręczni walczą o najlepszą czwórkę i, tak jak w ubiegłym roku, chcą wskoczyć na podium.

Solecznickie Sokoły wkraczają w decydującą fazę rozgrywek

Fot. zw.lt

W litewskiej I lidze piłki ręcznej dobiegł końca sezon zasadniczy i czekają nas najciekawsze walki w fazie play-off. Po trzy ekipy z dolnych pozycji dwóch grup rywalizację kontynuować będą w 1/8 finału, a pięć najlepszych awansowało prosto do ćwierćfinału. Zmagania przed półfinałami trwać będą do dwóch zwycięstw, natomiast etap finałowy składa się z jednego meczu w każdej fazie. Najlepsza czwórka spotka się 25-26 kwietnia. Wróćmy jednak na początek roku…

Wysokie domowe zwycięstwo z SK Molėtai (42:34) tuż przed przerwą świąteczną pozytywnie wpłynęło na szczypiornistów solecznickiego Sokoła, którzy po powrocie na wyjeździe dzielnie walczyli w emocjonującym spotkaniu z liderem i zwycięzcą grupy B, poniewieskim KKSC-Grifas (31:31). Później przyszło pokaźne zwycięstwo z olickim SRC Almeida-Stronglasas (39:33), a ostatni mecz o pietruszkę, który Sokoły zagrały w Poniewieżu, zakończył się jednopunktową porażką gości, mimo ich prowadzenia w pierwszej połowie. Jak mówił Waldemar Nowicki, rozgrywający drużyny, w kończącym rundę zasadniczą spotkaniu zabrakło kilku niedysponowanych zawodników, a przeciwnicy z Średniej Szkoły Sportowej byli niezwykle zmotywowani i wydarli jedyne w tym sezonie zwycięstwo (35:34).

W kolejnej fazie rozgrywek przeciwnikiem Sokoła będzie dobrze znana Šiltaura-SM z Taurog, z którą mieli okazję spotkać się w ubiegłym sezonie na tym samym szczeblu rozgrywek. Wtedy od dwóch zwycięstw z Taurogami Sokoły rozpoczęły swój marsz po brązowy medal I ligi. Šiltaura nie jest zbyt wymagającym przeciwnikiem, bowiem w fazie grupowej zdobyła tylko punkt (remis z kowieńskim LSU FRK Atletas-Gaja).

„Myślę, że jeśli zagramy jak w ubiegłym sezonie, to powinniśmy wygrać podobnie. Wtedy w pierwszym spotkaniu w domu rozgromiliśmy ich różnicą ponad dziesięciu bramek, chociaż na wyjeździe było o wiele trudniej. Teraz brakuje nam systematycznych treningów i zgrania, więc problemy faktycznie pozostają takie same jak przed przerwą. To może podstawić nam nogę. Dużo zależeć będzie także od naszego nastroju – jak będzie dobry, to wygramy, jeżeli nie – grozi nawet większa porażka” – zaznaczył Nowicki.

Jeżeli powtórzy się ubiegłoroczny scenariusz i Sokół bez większych problemów awansuje do ćwierćfinału, to czeka na nich srebrny medalista z ubiegłego roku. Mowa o kłajpedzkiej ekipie Universitetas/Dragūnas. Kłajpedzianie nie demonstrują w tym sezonie nadzwyczajnych wyników i zanotowali nawet kilka większych porażek, jak na przykład 25:37 z Kowieńskim Uniwersytetem Technologicznych (KTU). Nie przeszkodziło to im jednak zająć pierwszego miejsca w grupie A, gdzie rywalizacja była naprawdę zacięta. Sokoły nie zamierzają poddać meczu już w szatni i obiecują ostrą walkę. Waldek Nowicki zauważa, że decydująca może być przewaga własnego boiska, która, niestety, jest po stronie kłajpedzian.

„Kluczowym momentem może stać się daleka podróż zarówno jednej, jak i drugiej drużyny. W tym wypadku Universitetas/Dragūnas ma przewagę, chociaż postaramy się do tego przygotować jak możliwie najlepiej. Nie są ekipą stabilną, dlatego mamy realne szanse awansu do fazy finałowej. I liga tym się właśnie wyróżnia, że wszystkie zespoły są na podobnym poziomie i nie ma między nimi dużej przepaści. Szanse na pewno są i wierzymy w najlepsze” – zauważył rozgrywający szczypiornistów z Solecznik.

Udowodnić to szczypiorniści z Solecznik będą mogli już w niedzielę, kiedy po raz pierwszy podejmą u siebie Šiltaurę Taurogi. Pierwszy gwizdek spotkania w hali Szkoły Sportowej A. Ratkiewicz w Ejszyszkach o godzinie 17.00. Sokoły czekają na mocny doping.

PODCASTY I GALERIE