• Sport
  • 29 maja, 2022 9:47

Real po raz 14. wspiął się na szczyt europejskiego futbolu klubowego

Real przez pół godziny nie mógł oddać niebezpiecznego strzału, w pierwszej połowie ledwo poderwał się do ataku. Uratował go wielokrotnie Thibaut Courtois. Jednak to królowie przynieśli do domu zwycięstwo 1:0 nad Liverpoolem FC w finale Ligi Mistrzów.

sportowefakty.wp.pl
Real po raz 14. wspiął się na szczyt europejskiego futbolu klubowego

Fot. Twitter/realmadrid

Pokolenia graczy pokazały tegorocznym finalistom, jak wygrywać. Liverpool zdominował sześć z dziesięciu meczów, które wygrały Ligę Mistrzów, a Real Madryt wygrał 14 z 17. Żaden inny topowy klub w tabeli historii nie ma tak dobrych wyników. The Reds zmierzyli się w finale z Kings po raz trzeci i w 2018 roku lepsza była drużyna hiszpańska, a w 1981 roku brytyjska. 1 lat temu kluby spotkały się na Parc des Princes, 15 kilometrów od Stade de France.

Starcie w Saint-Denis było „wisienką na torcie” europejskiego sezonu klubowego i były to magiczne wieczory w Lidze Mistrzów. Poprzeczka została podniesiona, kibice przypominają, że w poprzednich finałach zdarzały się porażki, a decydujące mecze Ligi Europy i Europejskiej Ligi Konferencyjnej w tym roku nie były wymyślne.

Pierwsze minuty gry były spokojne. Stopniowo rosła przewaga Liverpoolu w posiadaniu piłki. Na początku drugiego kwadransa ekipa z Anfield przekuła przewagę w trzy strzały celne w krótkim okresie. Najgroźniejsza była próba Mohameda Salaha, ale Thibaut Courtois obronił jedną dłonią. W 21. minucie Belg pokazać swój kunszt i uderzyć piłkę w słupek Sadio Mane’a. W tym momencie udało mu się przekroczyć 50 interwencji po strzale w wersji LM i to był początek jego występu.

Rozczarowanie narastało. Liverpool był wściekły, gdy nie strzelił żadnych bramek. Kibicom Realu, a także Carlo Ancelottemu nie mogło podobać się to, co oglądają. Minęło pół godziny, drużyna Madrytu wiedziała tylko, jak się bronić i nie zrobiła nic niebezpiecznego dla Alisson.

Dyskretny atak królów opiera się na wyższości Karima Benzemy i Winicjusza Juniora. W 43. minucie rozpoczęli atak, było to ostrzeżenie dla Liverpoolu przed drugą połową. Napastnik Realu strzelił do bramki po błędach Ibrahimy Konate i Alissona, ale gol nie został uznany z powodu spalonego. Odżyła nadzieja fanów w Madrycie, że „przyczajony tygrys” ponownie obudzi się w dobrym momencie, a bezstronnych widzów, że zacznie się zabawa w „dwa ognie”.

W 59. minucie Real zaatakował po raz drugi w meczu i tym razem jego gol na 1:0 został uznany! Wszystko zostało wykonane w dobrym tempie. Królewscy zdobyli prowadzenie dzięki uderzeniu Viniciusa Juniora, który w pobliżu bramki dostawił stopę do wstrzelenia Federico Valverde. Składne rozegranie zespołu Carlo Ancelottiego, z wykorzystaniem prawego skrzydła, zostało przyjęte z aprobatą przez Juergena Kloppa.

Później Niemiec wprowadził każdego ofensywnego piłkarza, jakiego miał do dyspozycji na ławce. Gracze z Liverpoolu nadal odbijali się od rewelacyjnie broniącego Thibauta Courtoisa. Każda minuta zwiększała pośpiech The Reds, a ten był złym doradcą. Piłka szybowała i turlała się w pobliże bramki Belga wielokrotnie, ale ani razu nie przekroczyła linii. Real po raz czternasty wspiął się na szczyt europejskiej klubowej piłki nożnej!

To była formalność, królem strzelców Ligi Mistrzów został Karim Benzema. Francuz zdobył 15 goli i wyprzedził bezpośrednio Roberta Lewandowskiego oraz Sebastiena Hallera. Benzema nie rozprawił się z rekordem Cristiano Ronaldo, który w jednej edycji zdobył 17 bramek.

Składy:

Liverpool: Alisson – Trent Alexander-Arnold, Ibrahima Konate, Virgil Van Dijk, Andrew Robertson – Jordan Henderson (77′ Naby Keita), Fabinho, Thiago Alcantara (77′ Roberto Firmino) – Mohamed Salah, Sadio Mane, Luis Diaz (65′ Diogo Jota)

Real: Thibaut Courtois – Dani Carvajal, Eder Militao, David Alaba, Ferland Mendy – Luka Modrić (90′ Dani Ceballos), Casemiro, Toni Kroos – Federico Valverde (85′ Eduardo Camavinga), Karim Benzema, Vinicius Junior (90′ Rodrygo Goes)

Żółta kartka: Fabinho (Liverpool)

Sędzia: Clement Turpin (Francja)

PODCASTY I GALERIE