Sport
PAP zw.lt

Raptorsi nadal bez porażki w NBA, Valančiūnas z double-double

W lidze NBA są już tylko dwie drużyny bez porażki. W środę piąte zwycięstwa odnieśli koszykarze Golden State Warriors i Toronto Raptors. Obrońcy tytułu pokonali u siebie Los Angeles Clippers 112:108, a Raptors wygrali na wyjeździe z Oklahoma City Thunder 103:98.

Raptors do wygranej poprowadził DeMar DeRozan – 28 pkt. Jonas Valančiūnas zanotował double-double: rzucił 17 punktów, zebrał 11 piłek i raz asystował. Kanadyjska drużyna tak dobrego startu rozgrywek nie miała nigdy wcześniej.

„Nie wiem, jak dużo meczów jeszcze wygramy. W każdym jednak na pewno będziemy walczyć do samego końca i na wszystkie sposoby. Dziś mieliśmy problem ze skutecznością i bardzo pomogła nam gra w obronie” – powiedział trener Dwane Casey.

Długo nic nie zapowiadało zwycięstwa gości. Thunder jeszcze na cztery minuty przed końcem meczu wygrywali siedmioma punktami. Później jednak nie trafili nawet jednego rzutu z gry.

„Nie czuję niepokoju. Popełniliśmy za dużo strat i fauli. To wszystko jest jednak do poprawy” – ocenił Kevin Durant, który dla gospodarzy zdobył 27 pkt.

We wcześniejszych meczach Warriors robili praktycznie co chcieli. Napędzani w ataku przez Stephena Curry’ego pokonywali kolejnych rywali różnicą 16, 20, 14 i 50 punktów. Najbardziej wartościowy zawodnik (MVP) poprzednich rozgrywek średnio uzyskiwał w nich 37 „oczek”.

Niepokonani do środy Clippers byli pierwszymi, którzy zmusili ich do wysiłku. Dzięki świetnej grze rezerwowych, na początku czwartej kwarty goście prowadzili 97:87. Wtedy jednak na parkiet wróciły największe gwiazdy z Oakland i odzyskały kontrolę nad meczem. Zaczął Harrison Barnes, który w niecałe trzy minuty zdobył 10 punktów. Autorem kolejnych 12 dla gospodarzy był Curry.

„Jesteśmy już doświadczeni. Poprzedni sezon wiele nas nauczył i nie ma takiej sytuacji, która wywołałaby u nas panikę. Zaczęliśmy trafiać, a w obronie graliśmy na mistrzowskim poziomie” – powiedział 27-letni rozgrywający. Spotkanie zakończył z dorobkiem 31 punktów, trafiając m.in. siedem rzutów za trzy.

Wśród pokonanych wyróżnili się Chris Paul – 24 pkt i dziewięć asyst oraz Blake Griffin – 23 pkt i 10 zbiórek.

Smaku zwycięstwa w obecnym sezonie nie zaznały natomiast jeszcze cztery drużyny. W środę piątej porażki doznali koszykarze Brooklyn Nets. Na wyjeździe ulegli Atlanta Hawks 87:101. Po cztery przegrane mają Los Angeles Lakers, New Orleans Pelicans i Philadelphia 76ers.

Marcin Gortat uzyskał dziesięć punktów i osiem zbiórek, a jego Washington Wizards pokonali u siebie San Antonio Spurs 102:99. To ich trzecie zwycięstwo w sezonie. Na koncie mają też jedną porażkę. O triumfie przesądził trzypunktowy rzut najlepszego strzelca zespołu Bradleya Beala na 0,3 sekundy przed końcem spotkania. W całym meczu 22-letni zawodnik uzyskał 25 pkt.

Polski środkowy rozpoczął mecz w pierwszej piątce i przebywał na parkiecie 28 minut, będąc szczególnie przydatnym w decydujących fragmentach czwartej kwarty, wygranej przez gospodarzy 36:26. Trafił cztery z dziewięciu rzutów z gry i obydwa wolne. Miał osiem zbiórek, asystę, blok, trzy straty i trzy faule.

Gortat, który w meczach przedsezonowych zdobywał średnio 15,3 pkt, będąc najlepszym strzelcem zespołu, nie jest zadowolony ze swoich osiągnięć na początku rozgrywek. W czterech dotychczasowych meczach zdobył 38 punktów. „Jestem teraz w wielkiej czarnej dziurze” – powiedział po wygranej z San Antonio.

Najwięcej punktów dla Spurs zdobył Kawhi Leonard – 23.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!