• Sport
  • 11 listopada, 2014 17:29

Rajd rowerowy Zułów – Niemenczyn: Musimy nadrobić zaległości

"Do czasu niepodległości Litwy te groby były opuszczone i tylko nocą mogliśmy zapalić znicze. Dzisiaj my i młode pokolenie musimy nadrobić te zaległości i oddać hołd tym, którzy tutaj polegli - mówił starosta Mieczysław Borusewicz podczas obchodów 11 listopada w Niemenczynie.

Niemenczyn narodowe Święto Niepodległości uczcił na sportowo. Z rana 11 listopada grupa sportowców na czele ze starostą Niemenczyna wyruszyła na rowerach z Zułowa, miejsca narodzenia pierwszego marszałka Rzeczypospolitej Polskiej Józefa Piłsudskiego, do Niemenczyna na miejscowy cmentarz, gdzie znajdują się również groby żołnierzy polskich. Na grobie nieznanego żołnierza, przy którym wartę honorową pełnili harcerze, kwiaty i znicze złożyli przedstawiciele Gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego, Szkoły Sportowej Rejonu Wileńskiego i goście z Polski, którzy przybyli z Suwalszczyzny.

„Dzisiaj mamy szczególny dzień – świętujemy Dzień Niepodległości Polski. Dopisała nam pogoda i cieszy, że tyle dzieci i młodzieży uczestniczy w obchodach. Wy, młodzież, tego chyba nie wiecie, ale do czasu niepodległości Litwy te groby były opuszczone i tylko nocą mogliśmy zapalić znicze. Dzisiaj my i młode pokolenie musimy nadrobić te zaległości i oddać hołd tym, którzy tutaj polegli. Oni mieli po 18-20 lat, a swoje życie oddali za wolność naszego państwa, ale w szczególności chcę podkreślić ich znaczenie w roku 1919-1920, gdy uratowali Europę. Dzisiaj możemy tylko się domyślać, co by było, gdyby wtedy pod Warszawą nie odparto czerwonej lawiny. Wiemy jednak, co się stało, gdy w 1940 roku wprowadzono tu władzę sowiecką” – mówił Mieczysław Borusewicz tuż po odczytaniu apelu poległych.

W swoim przemówieniu starosta miasta Niemenczyn podkreślał, że trzeba się skupić na patriotycznym wychowaniu młodzieży, albowiem „jeżeli nie znamy przeszłości, nie możemy kroczyć w przyszłość”. Przeszłość jest jednak bardzo skomplikowana, czasami przedstawiana i rozumiana niejednoznacznie – dało się to odczuć w referacie, który z okazji Święta Niepodległości przygotował jeden z uczniów polskiego gimnazjum w Niemenczynie.

Ceremonię zwieńczyły śpiewy i recytowane wiersze przez najmłodszych uczestników obchodów, wśród których dało się odczuć radość i zadowolenie, mimo że uroczystość odbywała się na cmentarzu. Może nie była tak masowa jak na Rossach, ale autentycznością emocji na pewno nie ustępowała.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej