• Sport
  • 27 czerwca, 2014 17:25

LOTOS Rajd Polski na Litwie odwołany

Organizatorzy Rajdu Polskiego zdecydowali się odwołać litewskie odcinki specjalne drugiej pętli 71. Rajdu Polski, siódmej rundy mistrzostw świata. Powodem były rozjeżdżone, zagrażające bezpieczeństwu trasy.

zw.lt
LOTOS Rajd Polski na Litwie odwołany

Fot. FB/Rajd Polski

Okazało się, że szutrowe trasy w rejonie Druskiennik nie wytrzymały przejazdu kilkudziesięciu samochodów rajdowych. W nawierzchni odcinków Kapčiamiestis i Margionys powstały głębokie koleiny, praktycznie – jak mówili sami kierowcy – drogi przestały istnieć.

„Niestety litewski OS 8 został, podobnie jak poprzedni, odwołany z powodu zniszczonej nawierzchni i głębokich kolein powstałych po pierwszym przejeździe załóg. Następny odcinek Wieliczki 2 startuje o 20:15” – podali organizatorzy w krótkim komunikacie.

Mówi się, że kolejną przyczyną odwołania pozostałych na Litwie odcinków było nieodpowiedzialne zachowanie widzów, którzy wychodzili na trasy i w wielu miejscach stali tam, gdzie było to zabronione.

Słychać spekulacje, że mimo wcześniejszych zapowiedzi rundy Rajdowych Mistrzostw Świata nie będą już organizowane na Litwie.

Nie wiadomo jeszcze, czy widzowie będą mieli możliwość zwrotu biletów i odzyskania pieniędzy za nie.

W rajdzie po sześciu odcinkach prowadzi mistrz świata Francuz Sebastien Ogier (VW Polo WRC). Drugie miejsce zajmuje Norweg Andreas Mikkelsen (VW Polo WRC) ze stratą 1,5 s, a trzecie jego rodak Mads Oestberg (Citroen DS3) – strata 15,2 s.

Vytautas Švedas i Žilvinas Sakalauskas ze stratą 5:43.4 plasują się na 29. miejscu, Dainius Matijošaitis z Mindaugasem Čepulisem (+7:18.4) awansowali na 32. pozycję, a Jonas Pipiras i Ramūnas Babachinas (+13:28.2) na 60. Robert Kubica jest dziewiąty ze stratą 1.12,0 do Ogiera, a Krzysztof Hołowczyc (obaj Ford Fiesta WRC) plasuje się na 16. pozycji mając 3.17,2 do lidera.

Z dalszej rywalizacji zrezygnował Michał Sołowow (Fiesta WRC), który dachował na piątym odcinku. Kierowca dojechał do mety, ale uszkodzenia samochodu były na tyle poważne, że serwis nie był w stanie auta odbudować.

PODCASTY I GALERIE