Rajd Dakar – Hołowczyc na podium, rekordowy wynik Vanagasa

Benediktas Vanagas ponownie zapisał się do historii litewskiego motosportu. Jadący z Andrejem Rudnickim Litwin na 11. etapie Rajdu Dakar zajął 4. miejsce. Liderem jest Katarczyk Nasser Al-Attiyah.

PAP

Fot. FB / Benediktas Vanagas

Najlepsza litewska załoga do lidera straciła zaledwie 40 sekund. Pozwoliło to im awansować w klasyfikacji generalnej na 22. lokatę. 64. na mecie był Antanas Juknevičius – załoga w generalce wskoczyła na 60. miejsce. Krzysztof Hołowczyc z francuskim pilotem Xavierem Panserim, którzy od piątego odcinka Rajdu Dakar utrzymywali czwarte miejsce w grupie samochodów, w czwartek awansowali na trzecie.

Na trasie długości 520 km z Salty do Termas Rio Hondo, z pomiarem czasu na krótkim odcinku 194 km, awarie pojazdów wyeliminowały kolejne załogi i stawka stopniała do 80. Tuż przed startem w Toyocie Yazeeda Al-Rajhiego, trzeciego w klasyfikacji generalnej, odkryto awarię. Mechanicy nie zdążyli jej usunąć i Saudyjczyk nie wyjechał na odcinek specjalny. Hołowczyc w czwartek miał 18. czas, o osiem sekund lepszy od Marka Dąbrowskiego, jadącego z brytyjskim pilotem Markiem Powellem i o ponad pięć minut gorszy od najszybszego na trasie Al-Attiyaha.

Rafał Sonik spokojną jazdą quadem na trasie 11. etapu zachował pozycję lidera. Jak podkreślił krakowianin, taka taktyka jest teraz jedynym właściwym rozwiązaniem.

Na dystansie 351 km odcinka specjalnego zdobywca Pucharu Świata uzyskał szósty czas (4:05.51), mając ponad dziewięć minut straty do zwycięzcy Francuza Christophe Declercka. W klasyfikacji generalnej przewaga Sonika nad drugim zawodnikiem – Argentyńczykiem Jeremiasem Feriolim – wynosi dwie godziny 50 minut.

W gronie motocyklistów Jakub Przygoński zajął 25. miejsce i po 11 etapach jest 18. W czwartek najszybszy na tej samej trasie był Hiszpan Joan Barreda. Liderem pozostał jego rodak Marc Coma. O ponad pięć minut wyprzedza on Portugalczyka Paulo Goncalvesa, który na mecie powiedział:

„Miałem w środę problem z silnikiem. Trzeba było go wymienić. Ponieważ to etap maratoński, więc nie ma możliwości otrzymania z zewnątrz żadnej pomocy. Swój silnik oddał mi Chilijczyk Jeremias Israel Esquerre. Dla niego to koniec wyścigu. Chcę uzyskać jak najlepszą pozycję i właśnie jemu zadedykować”.

Rok temu Esquerre miał na dakarowej trasie poważny wypadek. Doznał skomplikowanego złamania kości obu ramion. Przeszedł pięć operacji, a po rehabilitacji zaczął się przygotowywać do kolejnego startu.

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej