Puchar Narodów Afryki: Ghana drugim finalistą, zamieszki w Malabo

Piłkarze Ghany awansowali do finału Pucharu Narodów Afryki. W czwartek w drugim meczu półfinałowym pokonali w Malabo ekipę gospodarzy turnieju - Gwineę Równikową 3:0 (2:0). W decydującym o triumfie spotkaniu w niedzielę zmierzą się z Wybrzeżem Kości Słoniowej.

PAP

Fot. PAP/EPA / BARRY ALDWORTH

Losy meczu rozstrzygnęły się w ostatnich minutach przed przerwą. Najpierw gwinejski bramkarz Felipe Ovono sfaulował w polu karnym jednego z Ghańczyków, a Jordan Ayew zamienił „jedenastkę” na gola. Decyzja arbitra nie spodobała się miejscowym kibicom, którzy zaczęli go obrażać, a w kierunku boiska z trybun poleciały butelki i puszki po piwie.

Podobne zachowania nasiliły się, i gdy oba zespoły sędziowie schodzili do szatni na przerwę, konieczna była eskorta policji. Prowadzona przez mającego polskie korzenie znanego izraelskiego trenera Avrama Granta Ghana prowadziła wtedy już 2:0 po tym, jak składną kontrę wykończył Wakaso Mubarak.

W drugiej połowie Ghańczycy kontrolowali wydarzenia na boisku. Wynik ustalił kwadrans przed ostatnim gwizdkiem Andre Ayew, który z bliska umieścił piłkę w siatce gospodarzy.

W ostatnich minutach gry na trybunach zrobiło się jeszcze bardziej niespokojnie. W obawie o własne bezpieczeństwo fani Ghany opuścili swój sektor i przenieśli się pod linię końcową boiska. Mimo to w ich kierunku leciały różne przedmioty rzucane przez sympatyków Gwinei, których próbowali uspokoić miejscowi piłkarze. Po ponad półgodzinnej przerwie, po wyprowadzeniu kibiców Ghany przez tunel, który zwykle zarezerwowany jest dla piłkarzy, spotkanie zostało dokończone.

Niedzielny finał będzie powtórką z 1992 roku. Wtedy po rzutach karnych (11-10) lepsza okazała się drużyna WKS. Był to jedyny triumf „Słoni” w tej imprezie. Ghana stanie przed szansą na piąty triumf, na który czeka od 33 lat.


Tribune évacuée et hélicoptère – Ghana vs… przez afrikfoot

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej