• Sport
  • 15 kwietnia, 2014 12:56

Puchar Hiszpanii – w środę Gran Derbi w finale

Piłkarze Realu Madryt i Barcelony odpoczywają przez chwilę od rywalizacji w hiszpańskiej ekstraklasie, by w środowy wieczór stoczyć w Walencji bój o krajowy Puchar. To pierwsze od 2011 roku el Clasico w decydującym o trofeum meczu.

PAP
Puchar Hiszpanii – w środę Gran Derbi w finale

Fot. PAP

Real będzie miał w środę przewagę psychologiczną, nie tylko dlatego, że jest od soboty wyżej w tabeli La Liga niż odwieczny rywal, którego wyprzedza o punkt (wciąż jednak traci trzy do lidera – Atletico). W przeciwieństwie do Katalończyków, „Królewscy” zagrają również w półfinale Ligi Mistrzów, zatem wciąż mają nadzieję na potrójną koronę i „La Decima”, czyli dziesiąty triumf w Champions League.

Tymczasem dla Barcelony środowy finał Copa del Rey może być jedyną szansą na trofeum w tym sezonie, choć jeszcze kilka dni temu Katalończycy byli w dość komfortowej sytuacji w ekstraklasie. Gdyby nie niespodziewana porażka 0:1 z Granadą, podopieczni Argentyńczyka Gerardo Martino byliby pewni mistrzostwa, gdyby wygrali pozostałe pięć spotkań.

Z drugiej strony w obu potyczkach bezpośrednich Real musiał uznać wyższość „Blaugrany”. Najpierw uległ 1:2 na Camp Nou, a przed kilkoma tygodniami 3:4 przed własną publicznością. Kilka dni później przyszła porażka 1:2 z Sevillą i wydawało się, że „Królewscy” stracili szansę na mistrzostwo kraju.

„To będzie niezwykle ważny finał z mentalnego punktu widzenia. Zwycięzca będzie miał większą motywację na pozostałe mecze tego sezonu. Poza tym to nasza pierwsza szansa na trofeum” – powiedział trener madrytczyków Włoch Carlo Ancelotti.

Ekipa z Madrytu będzie musiała prawdopodobnie radzić sobie bez swojego najskuteczniejszego strzelca Cristiano Ronaldo. Portugalczyk zmaga się z urazem mięśnia i może nie zdążyć wyleczyć się na czas.

Lider Barcelony Argentyńczyk Lionel Messi nie ma problemów ze zdrowiem, za to nie zachwyca formą. Kiedy Barcelona przegrywała 0:1 z Atletico w rewanżu w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, a także z Granadą w 33. kolejce ekstraklasy, liczono na błysk geniuszu czterokrotnego laureata Złotej Piłki (2009-2012). Argentyńczyk nie potrafił jednak niczym zaskoczyć.

Zmartwieniem Barcelony może być także linia obrony. Podstawowi gracze tej formacji – Gerard Pique i Carles Puyol – mają niewielką szansę na występ, podobnie jak Marc Bartra. Tymczasem ich rywale nie stracili ani jednej bramki w ośmiu spotkaniach tego sezonu Pucharu Króla.

„Graliśmy naprawdę świetnie. Zasłużyliśmy na to, aby być w finale i myślę, że kibice mają prawo do entuzjazmu i oczekiwania, że zrobimy wszystko, żeby wywalczyć to trofeum” – zaznaczył Ancelotti.

Początek starcia w Walencji w środę o godzinie 22.30.

PODCASTY I GALERIE