• Sport
  • 12 listopada, 2014 22:48

Puchar Europy – Lietuvos Rytas zarzucał rywali „trójkami”

O 13 trafionych rzutów z dystansu więcej potrzebował Lietuvos Rytas, by pokonać w ostatnim meczu pierwszej kolejki Hapoel Jerozolima 81:70 (21:14, 22:16, 19:14, 19:26).

zw.lt
Puchar Europy – Lietuvos Rytas zarzucał rywali „trójkami”

Chociaż w decydującej kwarcie goście prowadzili aż dziewiętnastoma punktami (72:53), to Hapoel w krótkim czasu zdołał zmniejszyć przewagę do 6 punktów (74:68). Na szczęście wilnianie zachowali zimną krew i nie dali się więcej zaskoczyć. Kluczem do sukcesu były celne rzuty za trzy – Rytas zrealizował ich 13 z 29, a rywale chybili wszystkie 6 rzutów.

Hapoel: Donta Smith 23, Joseph Jones 16, Derwin Kitchen 12 punktów.

Lietuvos rytas: Gedimin Orelik 16, Adas Juškevičius i Antanas Kavaliauskas po 13, Billy Baron 12, Mindaugas Lukauskis 9, Travis Leslie 7, Martynas Gecevičius 6, Artūras Valeika 5 punktów.

W innych meczach grupy E Banvit z Bandirmy pokonał Krasnyj Oktiabr z Wołgogradu 90:75 (18:20, 22:21, 25:14, 25:20), a CSU Asesoft nie dało rady Partizanowi Belgrad 69:76 (23:25, 15:18, 20:11, 11:22). Lietuvos Rytas po sześciu meczach zostaje liderem grupy, a po stopach depczą mu koszykarze Banvitu, którzy ustępują tylko gorszym bilansem punktów.

Piątej z rzędu porażki doznali koszykarze Stelmetu. W środę w Zielonej Górze przegrali z łotewskim Ventspilsem 69:79 (18:23, 15:22, 16:19, 20:15). Stelmet po pięciu kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli grupy F.

PODCASTY I GALERIE