• Sport
  • 18 grudnia, 2016 20:43

PŚ w Engelbergu: Drugie miejsce Stocha, najlepszy w sezonie wynik Żyły

Kamil Stoch zajął drugie miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w szwajcarskim Engelbergu. Zwyciężył Słoweniec Domen Prevc, a punkty do klasyfikacji generalnej zdobyło czterech Polaków.

polskieradio.pl
PŚ w Engelbergu: Drugie miejsce Stocha, najlepszy w sezonie wynik Żyły

Fot. PAP / Grzegorz Momot

Po raz drugi w tym sezonie mieliśmy do czynienia z sytuacją, że tylko czterech biało-czerwonych zdołało awansować do drugiej serii. W pierwszej siedmiu polskich skoczków, ale dla trzech z nich była ona jednocześnie ostatnią.

Jako pierwszy zaprezentował się Klemens Murańka, ale ten wciąż poszukuje formy. Skoczył zaledwie 123 metry i po próbach czternastu zawodników zajmował 10. Miejsce. Wiadomo było zatem, że druga seria pozostanie tylko w sferze jego marzeń. Niedzielne zawody skończy na 44. pozycji.

Niestety, „przykład” z niego wziął Aleksander Zniszczoł, który co prawda uzyskał dwa metry więcej, ale notę łączną miał nawet gorszą od kolegi z reprezentacji. Sklasyfikowany został na 46. lokacie.

Do tej pory pewnym numerem pięć wśród biało-czerwonych był Stefan Hula i regularnie punktował. W niedzielę jednak ta sztuka mu się nie udała. 123 metry to tak jak w przypadku Murańki okazało się zbyt mało. Zajął dopiero 36. miejsce.

Na dobry skok Polaka musieliśmy czekać do występu Piotra Żyły. 137,5 m dawało mu wtedy trzecie miejsce, a po pierwszej serii był dwunasty. W drugim skoku Żyła poleciał 135,5 m, a to pozwoliło mu skończyć konkurs na dziewiątym miejscu – najwyższym w tym sezonie.

Poprawnie skoczył Dawid Kubacki. 132 metry i bez problemów awansował do drugiej serii. W niej atakował z osiemnastego miejsca i choć skoczył dwa metry dalej to swojej pozycji nie zmienił.
Prawdziwą „petardę” odpalił za to Kamil Stoch. Odległość 143,5 m to był nowy rekord Gross-Titlis Schanze. „Rakieta z Zębu” po pierwszym skoku zajmowała trzecie miejsce. Wyprzedzali go Norweg Daniel Andre Tande, który co prawda wylądował na 139. metrze, ale z obniżonego rozbiegu. Pierwszy był Domen Prevc, który o pół metra jeszcze poprawił rekord Stocha.

Bardzo dobrze za pierwszym razem spisał się też Maciej Kot. 137 metrów dawało mu ósmą pozycję. Za drugim razem trafił na nieco mocniejszy wiatr w plecy i nie bardzo poradził sobie z trudnymi warunkami. 131,5 m sprawiło, że musi w niedzielę zadowolić się piętnastą lokatą.

Pasjonująco wyglądała walka o zwycięstwo. Stoch po swoim skoku na odległość 141,5 m i wysokich notach za styl objął zdecydowane prowadzenie. Skaczący po nim Tande poleciał niezwykle daleko. 144,5 m to byłby nowy rekord skoczni. Byłby, ale skok zakończył się podpórką i rekord nie mógł zostać uznany. Dodatkowo sędziowie zmuszeni byli obniżyć Norwegowi swoje oceny.

Na górze pozostawał już tylko rewelacja sezonu, 17-letni lider PŚ ze Słowenii. Przed próbą Domena Prevca sędziowie zdecydowali się obniżyć rozbieg. Identyczna odległość jak Stocha, przewaga z pierwszej serii i bonifikata punktowa za krótszy rozbieg nie pozostawiała wątpliwości, że to nieustraszony nastolatek będzie cieszył się z czwartej w tym sezonie wygranej. Stoch zajął drugie miejsce i jest to jego 34. podium w karierze. W „generalce” awansował na czwarte miejsce.

Na skoczków czeka teraz kilka dni odpoczynku. Do rywalizacji powrócą 30 grudnia w niemieckim Oberstdorfie. Będzie to pierwszy konkurs 65. Turnieju Czterech Skoczni. Polska może wystawić w nim maksymalną liczbę zawodników (siedmiu).

PODCASTY I GALERIE