• Sport
  • 3 grudnia, 2014 22:02

PŚ w biathlonie – triumf Svendsena, Dąbrowski przed mistrzem olimpijskim

Karol Dąbrowski zajął 77. miejsce w biegu indywidualnym na 20 km, który odbył się w szwedzkim Oestersund. Był to pierwszy w tym sezonie start indywidualny w Pucharze Świata.

zw.lt
PŚ w biathlonie – triumf Svendsena, Dąbrowski przed mistrzem olimpijskim

Fot. Andrey Ivanov

Polakowi z Niemenczyna, jak i dla większości zawodników w ten wieczór, najbardziej przeszkodził wiatr, który był bezlitosny nie tylko dla Dąbrowskiego, ale również i złotego medalisty olimpijskiego z Soczi w tej konkurencji, broniącego Kryształowej Kuli Martina Fourcade’a (81. pozycja). Obaj panowie na strzelnicy chybili po sześć strzałów.

„Najbardziej podprowadziło strzelanie. Chociaż warunki były dziś niełatwe i było wietrznie, to widzimy, że niektórzy byli bezbłędni. W takim wypadku na pogodę winy zwalać nie mogę. Myślałem również, że biegowo będzie lepiej, jednak po finiszu okazało się całkowicie co innego” – skomentował Karol Dąbrowski.

Gorzej wypadł jego kolega z reprezentacji, Tomas Kaukėnas. Litwin zarobił osiem dodatkowych minut i uplasował się na 82. pozycji. Porównując wyniki biegania (bez strzelania), Karol był 72., a Tomas 41. Z kolei uwzględniając tylko wyniki strzelania, obaj uplasowali się w czołówce – odpowiednio 10. i 25. wyniki.

Wygrał Norweg Emil Hegle Svendsen. Czterokrotny złoty medalista olimpijski wyprzedził Ukraińca Serhija Semenowa i Czecha Michala Slesingra.

29-letni Svendsen nie miał konkurencji, po tym jak „wyczyścił” wszystkie cele przy czterech wizytach na strzelnicy. Zdobywca drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej PŚ w ubiegłym sezonie był w środę jedynym bezbłędnym strzelcem. Dzięki temu z czasem 53.25,6 miał ponad minutę przewagi nad najlepszym z rywali.

Semenow i Slesingr pomylili się na strzelnicy raz. Gdyby nawet trafili wszystkie 20 strzałów i tak nie wyprzedziliby Svendsena. Ich tempo biegu było słabsze niż zwycięzcy. Stracili do niego odpowiednio 1.17,6 oraz 2.08,3.

Szóste miejsce zajął „król biathlonu” Norweg Ole Einar Bjoerndalen. Prawie 41-letni rekordzista wszech czasów pod względem liczby zwycięstw w zawodach PŚ (93 w biathlonie, jedno w biegach narciarskich) trafił 17 na 20 celów, ale i tak zabrakło mu zaledwie ośmiu sekund, by znaleźć się na najniższym stopniu podium.

We czwartek o godz. 18.15 wystartują panie, które będą miały do pokonania 15 km w biegu indywidualnym. Litwę reprezentować będą Diana Rasimovičiūtė-Brice (nr 23) oraz Natalia Koczergina (51).

PODCASTY I GALERIE