• Sport
  • 19 października, 2014 11:34

Primera Division – Real wiceliderem, Barcelona wciąż niepokonana

Piłkarze Realu Madryt rozgromili na wyjeździe Levante 5:0 w ósmej kolejce hiszpańskiej ekstraklasy i awansowali na pozycję wicelidera tabeli. Dwa gole zdobył Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Po zwycięstwie nad Eibar 3:0 pierwsze miejsce utrzymała Barcelona.

PAP
Primera Division – Real wiceliderem, Barcelona wciąż niepokonana

Fot. AP/EPA / JOSE SENA GOULAO

Ronaldo – król strzelców poprzedniego sezonu La Liga – pokonał bramkarza gospodarzy z rzutu karnego w 13. minucie, a na 2:0 podwyższył jeszcze przed przerwą Meksykanin Javier Hernandez. Po zmianie stron gole strzelali jeszcze Ronaldo (61.), Kolumbijczyk James Rodriguez (66.) oraz Isco (82.).

W walce o miano najskuteczniejszego piłkarza La Liga w tym sezonie Portugalczyk nie ma na razie konkurencji. W ośmiu kolejkach trafił do siatki 15-krotnie, a najlepszy z rywali – Brazylijczyk Neymar z Barcelony – ma w dorobku siedem goli. Żaden inny zawodnik w historii La Liga nie mógł pochwalić się takim dorobkiem na tym etapie rozgrywek.

Sobotni mecz był dziewiątym Ronaldo z kolei, w którym Portugalczyk pokonał bramkarza rywali (dziesiątym, wliczając występ w drużynie narodowej).

To szósty triumf podopiecznych włoskiego trenera Carlo Ancelottiego w tym sezonie. Zgromadzili 18 punktów, a prowadząca Barcelona ma ich 22. Katalończycy w sobotni wieczór zgodnie z oczekiwaniami wygrali z beniaminkiem Eibar, choć zwycięstwo nie przyszło im tak łatwo, jak sugeruje wynik.

Do przerwy defensywa gości była bezbłędna, a po dwóch kontratakach Barcelona tylko cudem uniknęła straty pierwszego gola w tym sezonie. Przy pierwszej okazji zawiódł napastnik Ander Capa, który minął bramkarza Claudio Bravo, ale nie trafił do pustej bramki, natomiast za drugim razem gospodarzy uratował wygrany przez Chilijczyka pojedynek sam na sam.

Gospodarze przeprowadzili skuteczny atak dopiero w 60. minucie, kiedy prostopadłe podanie Argentyńczyka Lionela Messiego wykorzystał Xavi. To był początek nieszczęść drużyny Eibar, bowiem 11 minut później gola zdobył Brazylijczyk Neymar, a po kolejnych dwóch było już 3:0.

Na listę strzelców po raz 250. w lidze wpisał się Messi, a to oznacza, że Argentyńczykowi brakuje już tylko jednego trafienia do wyrównania rekordu wszech czasów Telmo Zarry. W następnej kolejce Barcelona zmierzy się na Santiago Bernabeu z Realem Madryt i niewykluczone, że to właśnie w sobotę najlepszy piłkarz świata w latach 2009-2012 poprawi ustanowiony ponad 60 lat temu rezultat byłego napastnika Athletic Bilbao.

Niezależnie od wyników pozostałych meczów ósmej kolejki, Barcelona będzie liderem. Katalończycy mają bilans bramek 22:0.

Na drugie miejsce może za to awansować w niedzielę Valencia, która zagra na wyjeździe z ostatnim w tabeli Deportivo La Coruna. Przed „Królewskich” może wskoczyć również Sevilla – zespół Grzegorza Krychowiaka zagra na stadionie rywala z Elche, którego rezerwowym bramkarzem jest Przemysław Tytoń.

PODCASTY I GALERIE