• Sport
  • 5 stycznia, 2015 9:52

Primera Division – przerwana seria Realu, Barcelona też przegrała

Piłkarze Realu Madryt i Barcelony ponieśli wyjazdowe porażki w 17. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy. "Królewscy", którzy odnieśli wcześniej 22 zwycięstwa z rzędu, licząc wszystkie rozgrywki, ulegli Valencii 1:2. Katalończycy przegrali z Realem Sociedad 0:1.

PAP
Primera Division – przerwana seria Realu, Barcelona też przegrała

Fot. PAP

Dla Realu, który w grudniu został w Maroku klubowym mistrzem świata, spotkanie w Walencji rozpoczęło się znakomicie. W 14. minucie objął prowadzenie po strzale Cristiano Ronaldo z rzutu karnego, podyktowanego za zagranie ręką Alvaro Negredo. To 26. gol Portugalczyka w obecnym sezonie Primera Division.

Po przerwie fani Valencii mieli ogromne powody do radości. W 52. minucie na strzał zdecydował się Antonio Barragan. Piłka odbiła się jeszcze od Pepe i wpadła do bramki Ikera Casillasa. Niespełna kwadrans później gospodarze objęli prowadzenie. Tym razem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego efektownym i bardzo mocnym uderzeniem głową popisał się Argentyńczyk Nicolas Otamendi. Casillas nie miał żadnych szans.

Przed meczem z Valencią Real mógł się pochwalić 22 zwycięstwami z rzędu w meczach o stawkę (nie liczy się niedawna porażka w towarzyskim meczu z Milanem 2:4). Do wyrównania światowego rekordu brazylijskiej drużyny Coritiba (24) zabrakło dwóch wygranych.

Zespół Carlo Ancelottiego, który z uwagi na występ w klubowych MŚ ma jeden mecz zaległy (z Sevillą), zachował pozycję lidera hiszpańskiej ekstraklasy (39 pkt). „Królewskich” mogła wyprzedzić Barcelona (38), ale w niedzielę wieczorem przegrała w San Sebastian z Realem Sociedad 0:1.

Jedyna bramka padła już w drugiej minucie, gdy samobójcze trafienie zaliczył obrońca wicemistrzów Hiszpanii Jordi Alba. Trener Luis Enrique nieco zaryzykował z wyjściowym składem, zostawiając na ławce rezerwowych Lionela Messiego i Neymara. Argentyńczyk wszedł na boisko tuż po przerwie, a Brazylijczyk w 58. minucie. Mimo ogromnej przewagi gości wynik nie uległ jednak zmianie.

Ekipa z San Sebastian w tym sezonie spisuje się słabo, wygrała dopiero cztery ligowe mecze (licząc niedzielny z Barceloną), ale ma patent na potentatów. Wcześniej pokonała… Real Madryt 4:2 (31 sierpnia) i mistrza kraju Atletico Madryt 2:1 (9 listopada). W tabeli zajmuje 13. miejsce z dorobkiem 18 punktów.

W sobotnich meczach 17. kolejki piłkarze piątej obecnie Sevilli (33 pkt) – z Grzegorzem Krychowiakiem w składzie – pokonali Celtę Vigo 1:0, natomiast trzecie w tabeli Atletico (38) wygrało z Levante 3:1.

PODCASTY I GALERIE