Sport
PAP

Primera Division: Neymar czaruje na boisku. Poza nim nad gwiazdą Barcelony znów wiszą czarne chmury

Neymar w ostatnich tygodniach zachwyca fanów swoją boiskową formą. We wtorek jednak nad gwiazdą Barcelony znów zawisło widmo kłopotów - brazylijski sąd przejął jego majątek.

To najlepszy sezon Neymara, odkąd Brazylijczyk pojawił się w stolicy Katalonii. Gwiazdor w 30 rozegranych meczach strzelił 22 bramki, dołożył do nich 20 asyst, jest jedną z najjaśniejszych postaci zespołu Luisa Enrique. Na początku roku zajął trzecie miejsce w walce o Złotą Piłkę, ustępując tylko Leo Messiemu i Cristiano Ronaldo.

Biorąc pod uwagę fakt, że ma dopiero 24 lata, można domyślać się, że już niedługo to on przejmie pałeczkę najlepszego gracza na ziemi. Jeśli chodzi o atrybuty piłkarskie, ma wszystko, czego potrzeba do tego, by wyjść z cienia Leo Messiego. Poza boiskiem jednak nie jest już tak różowo. Za Neymarem cały czas ciągnie się sprawa nieprawidłowości przy okazji transferu do Hiszpanii, często atmosferę wokół piłkarza podgrzewa jego ojciec, który groził nawet, że w związku z ciągłymi podejrzeniami organów sprawiedliwości, które towarzyszą jego synowi, ten może przenieść się do innej ligi.

Trudno stwierdzić, kiedy skończą się problemy piłkarza – we wtorek sąd w Brazylii przejął majątek piłkarza Barcelony o wartości około 50 milionów dolarów w związku z niezapłaconymi podatkami. Pod kontrolą państwa znalazły się m.in. jacht, prywatny odrzutowiec i kilka nieruchomości.

Własność Brazylijczyka o wartości 47,5 mln dolarów została przejęta już we wrześniu 2015 roku, ale dotychczas Neymar mógł mimo wszystko z niej korzystać.

24-letni napastnik jest oskarżony o oszustwa podatkowe w latach 2011-2013. Prokuratorzy domagają się od niego ok. 16 milionów dolarów zaległych zobowiązań. W myśl brazylijskiego prawa, jeśli piłkarz spłaci dług wraz z odsetkami, majątek zostanie mu zwrócony. Neymar wciąż może się od tych decyzji odwołać.

Przeciwko gwiazdorowi toczą się także inne postępowania. Pod lupą brazylijskiej prokuratury jest też jego transfer z Santosu do Barcelony. W tej sprawie oskarżeni są ponadto ojciec piłkarza oraz obecny prezes „Dumy Katalonii” Josep Maria Bartomeu i jego poprzednik Sandro Rosell. Sprawę bada również sąd w Hiszpanii.

Według Barcelony transfer Neymara w maju 2013 roku kosztował ją 57,1 mln euro, z czego 17,1 mln euro otrzymał poprzedni klub Brazylijczyka – Santos, a pozostałe 40 mln trafiły do firmy ojca piłkarza, Neymara Santosa. Śledztwo hiszpańskiej prokuratury wykazało jednak, że kataloński klub zapłacił około 83,3 mln euro.

Boiskowy geniusz Neymara kontrastuje z tym, co dzieje się wokół niego zarówno w Hiszpanii, jak i w kraju. Co prawda nie widać, by problemy przeszkadzały mu w jakikolwiek sposób w grze, ale wizerunek w tym przypadku może zostać poważnie nadszarpnięty nadszarpnięty.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!