Primera Division: faworyci zgubili punkty. Real i Atletico tylko z remisami

Atletico Madryt zremisowało u siebie z Sevillą Grzegorza Krychowiaka 0:0 i nie zdołało wrócić na pozycję lidera Primera Division. Polski piłkarz rozegrał całe spotkanie w ekipie gości. Swój mecz - z Betisem Sewilla - zremisował też Real (1:1).

PAP

Fot. PAP

Dzień wcześniej Barcelona pokonała na wyjeździe Malagę 2:1 po golach Munira El Haddadiego i Lionela Messiego, dzięki czemu wyprzedziła prowadzący dotychczas w tabeli zespół Atletico. Podopieczni Diego Simeone mogli wrócić na szczyt tabeli, ale pod warunkiem zwycięstwa w niedzielę u siebie nad Sevillą.

Tak się nie stało. Ekipie z Madrytu nie pomógł nawet fakt, że Sevilla od 61. minuty grała w dziesiątkę po drugiej żółtej kartce dla Vitolo. To pierwsza strata punktów Atletico w lidze po czterech kolejnych zwycięstwach. Gospodarzom na pocieszenie pozostał fakt, że w piątym spotkaniu z rzędu w lidze nie stracili bramki.

Inny madrycki zespół – Real – również zmierzył się w niedzielę z ekipą z Sewilli i także zdobył tylko jeden punkt. „Królewscy” zremisowali na wyjeździe z Betisem 1:1, strzelając wyrównującą bramkę w 71. minucie (17. trafienie w sezonie Karima Benzemy). Gospodarze prowadzili już od siódmej minuty, po golu Alvaro Cejudo.

Prowadząca Barcelona i wicelider Atletico zgromadziły dotychczas po 48 punktów. Katalończycy, z uwagi na występ w grudniowych klubowych mistrzostwach świata, mają jeszcze zaległe spotkanie ze Sportingiem Gijon. Trzeci w tabeli Real zdobył 44 pkt.

Powodów do radości wciąż nie mają fani Valencii. Tym razem podopieczni Gary’ego Neville’a uratowali remis (1:1) w wyjazdowym meczu z Deportivo La Coruna dzięki bramce zdobytej w doliczonym czasie przez Alvaro Negredo.

„Nietoperze” od czasu przejęcia drużyny na początku grudnia przez Anglika nie zdołały jeszcze wygrać w hiszpańskiej ekstraklasie. W sumie na ligowe zwycięstwo czekają od… 7 listopada. W tabeli zajmują dopiero 11. miejsce z dorobkiem 25 punktów.

Na dodatek Valencia, chociaż rywalizowała w jednej z łatwiejszych grup Ligi Mistrzów, nie awansowała do 1/8 finału tych rozgrywek (została wyprzedzona m.in. przez belgijski KAA Gent).

Zobacz Więcej
Zobacz Więcej