Sport
Eurosport

Premier league: porażki drużyn Artura Boruca i Łukasza Fabiańskiego

Swansea City z Łukaszem Fabiańskim przegrała 0:1 (0:0) z Southampton FC, a AFC Bournemouth Artura Boruca uległo 1:3 (0:1) Stoke City.

Pierwszej porażki od czasu objęcia Swansea City doznał włoski szkoleniowiec Francesco Guidolin. Jego podopieczni, chociaż mecz rozgrywany był na ich stadionie, przez większość spotkania ustępowali piłkarzom Southampton i po golu Shane’a Longa z 69. minuty zasłużenie przegrali 0:1. Irlandzki napastnik wykorzystał wtedy dośrodkowanie z prawego skrzydła autorstwa Jamesa Warda-Prowse’a i strzałem głową pokonał Łukasza Fabiańskiego. Można się zastanawiać, czy polski golkiper nie powinien odbić piłki w tej sytuacji, gdyż miał ją praktycznie na rękach. Odległość była jednak niewielka, a największą winę za utratę gola ponoszą i tak środkowi obrońcy Łabędzi, którzy stracili z oczu Longa.

Passę czterech przegranych z rzędu przerwali piłkarze Stoke City, którzy trzykrotnie pokonali Artura Boruca. Jako pierwszy uczynił to najdroższy nabytek Garncarzy Francuz Giannelli Imbula, który w 9. minucie popisał się znakomitym strzałem z woleja. Po zmianie stron polskiego golkipera pokonali również Holender Ibrahim Afellay i Hiszpan Joselu, lecz przy żadnej ze straconych bramek nie można Boruca winić.

Honorową bramkę dla The Cherries strzelił w 57. minucie Matt Ritchie. Stoke City wygrało 3:1, lecz menedżera gości Marka Hughesa mogą martwić kolejne kontuzje jego obrońców. Tym razem urazu doznali Hiszpan Marc Muniesa i Anglik Glen Johnson, w efekcie czego mecz na prawej obronie kończył Mame Biram Diouf, który na co dzień występuje na pozycji środkowego napastnika.

Jeszcze dłużej na ligowe punkty czekali gracze Norwich City, którzy do meczu z West Ham United przystąpili po pięciu kolejnych porażkach. Po 65 minutach wydawało się, że Kanarki będą w stanie nawet zainkasować komplet punktów. Za sprawą bramek zdobytych przez Robbiego Brady’ego i Wesa Hoolahana gospodarze prowadzili bowiem 2:0. Wtedy, po raz kolejny w bieżącym sezonie, wielką klasę pokonał jednak Francuz Dimitri Payet. Najpierw 74. minucie dobił strzał Nigeryjczyka Victora Mosesa, a trzy minuty później wypatrzył przed polem karnym Marka Noble’a, który precyzyjnym strzałem ustalił wynik spotkania na 2:2.

Do sporej niespodzianki doszło na Goodison Park. Dobrze spisujący się w ostatnich tygodniach piłkarze Evertonu przegrali 0:1 z West Bromwich Albion. Zwycięskiego gola dla gości strzelił w 15. minucie Wenezuelczyk Samuel Rondon, który wykorzystał zgranie piłki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Szweda Jonasa Olssona.

Rozczarowani mogli być również kibice Crystal Palace. Czarne Orły przegrały 1:2 z Watfordem i był to już dla nich 9. ligowy mecz z rzędu bez zwycięstwa.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!