• Sport
  • 30 marca, 2014 20:46

Premier League – Liverpool rozbił Tottenham i został liderem

Piłkarze Liverpoolu pokonali na własnym stadionie Tottenham Hotspur 4:0 w niedzielnym meczu 32. kolejki angielskiej ekstraklasy i awansowali na pierwsze miejsce w tabeli. O dwa punkty wyprzedzają Chelsea Londyn.

PAP
Premier League – Liverpool rozbił Tottenham i został liderem

Fot. PAP

Ósme zwycięstwo z rzędu Liverpoolu nawet przez moment nie było zagrożone. Gospodarze prowadzenie objęli już w drugiej minucie po samobójczym trafieniu Francuza Younesa Kaboula. „The Reds” wciąż atakowali, a w 25. minucie podwyższył najlepszy strzelec obecnego sezonu Luis Suarez. To 29. trafienie Urugwajczyka.

W drugiej połowie obraz gry praktycznie nie uległ zmianie. Wciąż przeważali podopieczni trenera Brendana Rodgersa. Na listę strzelców wpisali się jeszcze Brazylijczyk Philippe Coutinho i Jordan Henderson.

„Koguty” okazały się w tym sezonie wyjątkowo dogodnym rywalem dla Liverpoolu. W grudniu w Londynie Tottenham przegrał 0:5.

„The Reds” nie objęliby jednak prowadzenia w tabeli, gdyby nie sobotnia wpadka Chelsea, która przegrała na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Crystal Palace 0:1. Do porażki przyczynił się obrońca John Terry, który w 52. minucie skierował piłkę głową do własnej bramki. To pierwsza porażka londyńczyków z Crystal Palace od 24 lat.

Trzeci w tabeli jest Manchester City. Do lidera traci cztery punkty, ale rozegrał o dwa mecze mniej. W sobotę w szlagierowo zapowiadającej się potyczce zremisował w Londynie z Arsenalem 1:1.

Goście objęli prowadzenie w 18. minucie, a gola zdobył David Silva. To on rozpoczął akcję, po której w słupek strzelił Bośniak Edin Dżeko, ale piłka znowu trafiła pod nogi Hiszpana. Wojciech Szczęsny nie miał w tym przypadku nic do powiedzenia.

Osiem minut po przerwie wyrównał płaskim uderzeniem Mathieu Flamini, a asystę zanotował Lukas Podolski.

W sobotę ze zwycięstwa cieszył się Artur Boruc, gdyż Southampton pokonał Newcastle United 4:0. Dwa gole zdobył Jay Rodriguez (14. i 15. bramka w sezonie), a równie dobrze spisała się defensywa gospodarzy. Polak w poważnych opałach znalazł się pierwszy raz dopiero w 73. minucie, ale obronił strzał Senegalczyka Papissa Cisse.

Zespół Boruca jest ósmy w tabeli, ale do wyprzedzającego go bezpośrednio Manchesteru United traci sześć punktów.

Tego samego dnia na Old Trafford MU pokonał Aston Villę 4:1, m.in. po dwóch golach – 14. i 15. w sezonie – Wayne’a Rooneya oraz pierwszym dla tego klubu trafieniu Hiszpana Juana Maty, który „Czerwonym Diabłem” został w styczniu.

PODCASTY I GALERIE