• Sport
  • 15 listopada, 2016 0:59

Polska – Słowenia 1:1 w towarzyskim meczu piłkarskim

W ostatnim w 2016 roku meczu piłkarska reprezentacja Polski zremisowała we Wrocławiu w meczu towarzyskim ze Słowenią 1:1.

polskieradio.pl
Polska – Słowenia 1:1 w towarzyskim meczu piłkarskim

Fot. PAP

2016 rok był najbardziej udanym okresem dla polskiego futbolu od dawna. Reprezentacja dotarła do ćwierćfinału mistrzostw Europy, w którym po rzutach karnych musiała uznać wyższość późniejszych triumfatorów Portugalczyków. W eliminacjach do mistrzostw świata biało-czerwoni po czterech meczach z dziesięcioma punktami są liderami swojej grupy i znajdują się na najlepszej drodze do wyjazdu na rosyjski mundial.

Spotkanie, które dla trenera Nawałki miało być przeglądem wojsk. W reprezentacji Polski nie zagrali m.in. kontuzjowani Arkadiusz Milik, Maciej Rybus i Paweł Dawidowicz oraz kapitan Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek i Kamil Glik, którym selekcjoner dał odpocząć.

Podczas tegorocznego Euro w oczy raził brak odpowiednich zmienników na wysokim poziomie. Mecz ze Słowenią miał dać odpowiedź na pytanie, czy w ciągu kilku miesięcy coś się pod tym względem zmieniło.

Niestety, wnioski nie napawają przesadnym optymizmem. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Bartosz Bereszyński, który na dobre może zostać zmiennikiem Łukasz Piszczka. Choć piłkarz warszawskiej Legii zagrał na prawej obronie, to nawet w ofensywie zrobił więcej niż biegający przed nim Paweł Wszołek. „Bereś” brał udział w akcji bramkowej zakończonej przez Łukasza Teodorczyka.

Napastnik Anderlechtu jest kolejnym, który mroźny wieczór może zapisać na plus, choć mógł zachować się lepiej na początku drugiej połowy po podaniu od Kamila Wilczka. Ten ostatni dał dobrą zmianę i również może być z siebie zadowolony.

Więcej pozytywów trudno szukać. Sam fakt, że trener Nawałka musiał ratować remis wpuszczając Kamila Grosickiego, Jakuba Błaszczykowskiego i Piotra Zielińskiego jest bardzo wymowny.

A remis trzeba było ratować bo w 24. minucie po rzucie wolnym sprytnie w polu karnym zachował się Miha Mevlja i pokonał Artura Boruca.

Fatalnie zaprezentował się Bartosz Kapustka. Widać, że niespełna 20-latkowi brakuje ogrania na poważnym poziomie. Po przeprowadzce do angielskiego Leicester ugrzązł w drużynie młodzieżowej mistrza Anglii.

To było szóste w historii starcie Polski i Słowenii. Bilans spotkań jest korzystny dla biało-czerwonych, którzy dwa razy wygrali, po raz trzeci zremisowali oraz doznali jednej porażki.

PODCASTY I GALERIE