• Sport
  • 6 lutego, 2014 10:57

Podróż olimpijczyków do Soczi odbywa się nie bez problemów

Droga do Rygi, skąd wspólnie z delegacją Łotwy Ieva Januškevičiūtė ir Rokas Zaveckas wylecieli do Soczi, nie obeszła się bez przygód. W Poniewieżu sportowcy musieli zmieniać autokar, ponieważ w pierwszym zepsuł się system ogrzewania.

zw.lt
Podróż olimpijczyków do Soczi odbywa się nie bez problemów

Fot. LTOK

Delegacja z Wilna wyruszyła o 3 godzinie w nocy i już po dwóch godzinach była zmuszona robić postój na jednej z stacji paliwowych w Poniewieżu. Chociaż na początku żartowano o nieoczekiwanym sprawdzianie, to po jakimś czasie chłód stał się nie do wytrzymania.

Szefowie Komitetu Olimpijskiego zdecydowali nie ryzykować zdrowiem zawodników i po kilku telefonach załatwiono nowy autobus.

Ieva Januškevičiūtė ir Rokas Zaveckas, którym towarzyszą szefowie Komitetu, medycy, trenerzy i dziennikarze, są ostatnimi sportowcami z Litwy lecącymi do Soczi, ponieważ zawody narciarskie, w których wezmą udział, startują dopiero w drugiej części imprezy.

Na lotnisku w Rydze, wraz delegacją Łotwy, olimpijczycy trafili do sali VIP, gdzie odbyło się uroczyste pożegnanie łotewskich sportowców, na którym uczestniczyli prezydent Łotwy Andris Bėrzinis i premier Litwy Algirdas Butkevičius. Obaj także wylecieli na Olimpiadę w Soczi.

PODCASTY I GALERIE