• Sport
  • 23 stycznia, 2016 23:43

ME piłkarzy ręcznych: Polska przegrała z Norwegią 28:30

Reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych, w pierwszym swoim występie w drugiem fazie grupowej mistrzostw Europy przegrała z Norwegią 28:30 (15:16). Była to pierwsza porażka biało-czerwonych na tym turnieju.

PAP
ME piłkarzy ręcznych: Polska przegrała z Norwegią 28:30

Fot. PAP/ Adam Warżawa

Zwycięstwo bardzo przybliżyło Norwegów do półfinału. Pokonani w niedzielnym pojedynku już nie będą sobie mogli pozwolić na kolejną porażkę, a w dodatku muszą jeszcze liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w innych meczach drugiej rundy Euro 2016.

Oba zespoły przystępowały do tego spotkania z kompletem czterech punktów zdobytych w pierwszej fazie ME. Polacy wygrali swoją grupę A, natomiast Norwegowie, uważani za czarnego konia turnieju, triumfowali w B. Stawka była wysoka, bo wygrany z kompletem punktów stał się samodzielnym liderem grającej w Krakowie grupy 1.

Biało-czerwoni, wsparci gorącym, niezwykle żywiołowym dopingiem publiczności, liczącej ponad 14,5 tys., wśród której znalazła się m.in. premier Beata Szydło, zaczęli w sposób napawający optymizmem.

W czwartej minucie prowadzili 3:1, po udanych rzutach z koła Kamila Syprzaka i z dziewięciu metrów Karola Bieleckiego i Michała Jureckiego.

Drużyna ze Skandynawii ustrzegła się  pomyłek, grała bardzo uważnie w obronie i zaliczanie kolejnych trafień przychodziło Polakom coraz ciężej. A że polska defensywa nie stanowiła monolitu w 26. min. było już 15:12 dla gości.

Dwie minuty później przy stanie 14:15 Sławomir Szmal obronił karnego, ale po drugiej stronie Bielecki również nie wykorzystał takiej okazji i zamiast remisu drużyny schodziły do szatni przy prowadzeniu Norwegii 16:15.

Po zmianie stron kibice z niepokojem oczekiwali, jaki będzie przebieg wypadków. Niepokój wzrósł, gdy przeciwnicy podwyższyli na 18:15.

Głodny sukcesu młody zespół norweski nie odpuszczał, nadal praktycznie nie popełniał rażących błędów i utrzymywał przewagę. Gospodarze ciągle nie mogli złapać swojego rytmu, takiego jakim imponowali w wygranej potyczce z obrońcami tytułu Francuzami.

Nieco ożywienia w polskie szeregi wniósł Michał Szyba, którego precyzyjne rzuty docierały do celu. Na dziesięć minut przed końcem Bielecki rzucił kontaktowego gola (23:24), ale odpowiedzi przeciwników były równie skuteczne. W dodatku w ich bramce udanie interweniował Espen Christensen.

Dwa udane rzuty z dystansu Bieleckiego doprowadziły do 26:27. Norwegowie odpowiedzieli trafieniem cztery minuty przed końcową syreną. Za chwilę sytuacja dwukrotnie się powtórzyła i na minutę przed zakończeniem Polska nadal przegrywała 28:30.

Gdy nieudany rzut zaliczył Jurecki, wiadomo było, że gospodarze po raz pierwszy na tym turnieju zaznają goryczy porażki.

PODCASTY I GALERIE