• Sport
  • 30 stycznia, 2016 8:20

ME piłkarzy ręcznych: Niemcy i Hiszpanie w finale

Reprezentacja Niemiec awansowała jako pierwsza do finału mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych po zwycięstwie w Krakowie nad Norwegią po dogrywce 34:33 (14:13, 27:27).

PAP
ME piłkarzy ręcznych: Niemcy i Hiszpanie w finale

Fot: PAP/Jacek Bednarczyk

Niemcy – Norwegia 34:33 (14:13, 27:27)

Niemcy: Carsten Lichtlein, Andreas Wolff – Tobias Reichmann 10, Kai Haefner 5, Julius Kuehn 5, Steffen Faeth 4, Rune Dahmke 3, Hendrik Pekeler 3, Fabian Wiede 2, Erik Schmidt 1, Martin Strobel 1, Simon Ernst, Niclas Pieczkowski, Jannik Kohlbacher Finn Lemke.

Norwegia: Espen Christensen, Ole Erevik – Kristian Bjornsen 8, Magnus Jondal 5, Bjarte Myrhol 5, Sander Sagosen 4, Lie Espen Hansen 3, Kent Robin Tonnesen 3, Christian O’Sullivan 3, Harald Reinkind 2, Joakim Hykkerud, Magnus Gullerud, Erlend Mamelund.

Bramka Kaia Haefnera zdobyta na pięć sekund przed końcem dogrywki zadecydowała o zwycięstwie zespołu niemieckiego i awansie do finału Euro 2016.

Był to mecz dwóch drużyn głodnych sukcesu, na które przed mistrzostwami mało kto stawiał, że znajdą się w czołowej czwórce. Ostatnie znaczące osiągnięcie Niemców to złoty medal mistrzostw świata w 2007 roku, których byli gospodarzami. W finale pokonali wtedy Polaków 29:24. Z kolei Norwegowie po raz pierwszy stanęli przed szansą bycia na podium wielkiej imprezy.

Od początku widowisko było wyrównane i gra toczyła się gol za gol. Wyróżniającą się postacią był prawoskrzydłowy niemiecki Tobias Reichmann, który rzucając na 6:5 w 12. min zaliczył swoje czwarte trafienie.

Od tego momentu zaznaczyła się niewielka przewaga Niemców, którzy dorzucili jeszcze trzy kolejne bramki i prowadzili 9:5. Skandynawowie stopniowo niwelowali stratę, a pomagała im w tym dobra dyspozycja bramkarza Ole Erevika. Wyrównali w 26. min (12:12), a chwilę potem prowadzili. Rywale tuż przed przerwą odzyskali inicjatywę i to oni schodzili do szatni przy korzystnym dla nich wyniku 14:13.

Druga połowa miała podobny przebieg. Obie strony grały twardo w obronie, a o powodzeniu akcji decydowały niuanse. Niemcy próbowali odciąć od podań najgroźniejszego w ekipie przeciwnej Espena Lie Hansena, ale wtedy w zdobywaniu bramek skutecznie wyręczał go prawoskrzydłowy Kristian Bjornsen. Wynik oscylował cały czas wokół remisu.

Na pięć minut przed końcem znów był remis 26:26 i wiadomo było, że o zwycięstwie może zadecydować jedno więcej złe zagranie. Nerwy dawały o sobie znać i coraz więcej rzutów nie trafiało do bramki. W ostatniej minucie Niemcy mieli piłkę, ale przegrywali 26:27 i ta akcja mogła przesądzić, która drużyna awansuje do finału. Udany rzut z lewego skrzydła Rune Dahmke doprowadził do dogrywki.

W dodatkowym czasie niewiele się zmieniło. Może tylko to, że zawodnicy coraz bardziej odczuwali trudy spotkania i wykrzesywali z siebie ostatki sił.

Ponownie w ostatniej minucie przy piłce byli Niemcy, a na tablicy widniał remis 33:33. I tym razem udało im się – pięć sekund przed końcem dogrywki Kai Haefner zdobył decydującego gola.

W drugim półfinale Chorwacja przegrała z Hiszpanią. W rozegranym w Krakowie meczu Hiszpanie pokonali Chorwatów 33:29.

PODCASTY I GALERIE