• Sport
  • 6 sierpnia, 2014 9:05

Piłkarze MU zamiast w Manchesterze wylądowali w Leeds

Z przygodami powrócili z USA piłkarze Manchesteru United. Samolot nie wylądowal zgodnie z planem w Manchesterze, gdyż na lotnisku trwała akcja antyterrorystów związana z podejrzeniem zamachu bombowego w maszynie Qatar Airways.

PAP
Piłkarze MU zamiast w Manchesterze wylądowali w Leeds

Fot. PAP/EPA

Samolot z piłkarzami na pokładzie przekierowano w tej sytuacji do Leeds.

Na lotnisku w Manchesterze brytyjska policja zatrzymała mężczyznę, który jest podejrzewany o fałszywy alarm bombowy w samolocie linii Qatar Airways. Maszyna, która leciała ze stolicy Kataru Ad-Dauhy, była eskortowana przez brytyjskie myśliwce, po tym jak załoga otrzymała informacje o podejrzanym urządzeniu na pokładzie. Funkcjonariusze wyprowadzili z airbusa A330 mężczyznę w kajdankach.

Brytyjska policja poinformowała, że ma do czynienia z nadzwyczajną sytuacją na lotnisku. Jego pracę wstrzymano na 25 minut. Po bezpiecznym wylądowaniu samolotu port lotniczy w Manchesterze został ponownie otwarty.

Podopieczni trenera Louisa van Gaala w finale turnieju międzynarodowego w Miami pokonali w poniedziałek FC Liverpool 3:1 (0:1). Mecz obserwowało 51 tys. widzów.

PODCASTY I GALERIE