• Sport
  • 3 kwietnia, 2014 6:26

Piłkarska LM – wysoka porażka Borussii w Madrycie, PSG lepsze od Chelsea

Borussia Dortmund, bez pauzującego za kartki Roberta Lewandowskiego, uległa w Madrycie Realowi 0:3 w pierwszym meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów. Spotkania nie dokończył kontuzjowany Cristiano Ronaldo. Piłkarze Paris Saint Germain pokonali u siebie Chelsea 3:1.

PAP
Piłkarska LM – wysoka porażka Borussii w Madrycie, PSG lepsze od Chelsea

Fot. PAP

Rywalizację Realu i BVB w ćwierćfinale LM okrzyknięto rewanżem za ubiegłoroczny półfinał, gdy niemiecki zespół niespodziewanie wyeliminował „Królewskich” (4:1, 0:2). Wówczas w pierwszym spotkaniu Lewandowski strzelił aż cztery gole.

Spotkanie rozpoczęło się znakomicie dla gospodarzy. Już w trzeciej minucie prawy obrońca Daniel Carvajal podał do Garetha Bale’a, a Walijczyk sprytnym strzałem pokonał golkipera BVB.

Real poszedł za ciosem i w 27. minucie prowadził już 2:0. Tym razem precyzyjnym strzałem z 16 metrów popisał się Isco, zastępujący w podstawowym składzie Di Marię.

W Borussii widać było absencję Lewandowskiego – goście czasami konstruowali ciekawe akcje, ale brakowało wykończenia.

Po przerwie wicemistrzowie Niemiec stracili kolejną bramkę. Tym razem po podaniu Luki Modrica w dogodnej sytuacji znalazł się Ronaldo i ustalił wynik spotkania, przy okazji strzelając swojego 14. gola w obecnym sezonie elitarnych rozgrywek.

Dzięki temu Portugalczyk, który wystąpił po raz setny w Champions League, wyrównał rekord Lionela Messiego z sezonu 2011/12 pod względem liczby goli zdobytych w jednej edycji LM.

Drużyna Juergena Kloppa może pocieszać się, że w rewanżu wróci do składu Lewandowski, ale w środę straciła kolejnego piłkarza. W Dortmundzie zabraknie pauzującego za kartki kapitana Sebastiana Kehla.

Trzy bramki w środowy wieczór – podobnie jak Real – zdobyli piłkarze PSG. Mistrzowie Francji pokonali u siebie Chelsea 3:1, choć do przerwy w znacznie lepszych humorach byli goście. Wówczas utrzymywał się remis 1:1 (gole Ezequiela Lavezziego oraz Edena Hazarda z rzutu karnego).

W drugiej połowie powody do radości mieli już tylko paryżanie. W 61. minucie zdobyli bramkę po samobójczym strzale Davida Luiza (nie zdążył „uciec” przed piłką po dośrodkowaniu z rzutu wolnego), a w doliczonym czasie gry rezultat na 3:1 podwyższył wprowadzony na boisko chwilę wcześniej Javier Pastore.

Wówczas nie było już na murawie największej gwiazdy gospodarzy Zlatana Ibrahimovica. Szwed został zmieniony w 68. minucie z powodu kontuzji prawego uda. Nie wiadomo, czy będzie mógł wystąpić w rewanżu.

„To uraz mięśniowy. Na pewno potrzeba trochę czasu, aby zawodnik wrócił do zdrowia” – powiedział tuż po meczu trener PSG Laurent Blanc.

Tymczasem przed spotkaniem doszło w Paryżu do bójki z udziałem około dwustu kibiców obu klubów. Po kilku minutach do akcji wkroczyła policja. Na razie brak informacji o ewentualnych poszkodowanych i zatrzymanych.

Rewanżowe mecze – w Dortmundzie i Londynie – zaplanowano na 8 kwietnia. Dzień później odbędą się drugie spotkania w rywalizacji Atletico Madryt z Barceloną oraz Bayernu Monachium z Manchesterem United. We wtorek na Camp Nou i na Old Trafford padły wyniki remisowe 1:1.

PODCASTY I GALERIE