• Sport
  • 23 października, 2014 6:10

Piłkarska LM -wygrane Realu i Borussii, asysta Piszczka

Piłkarze Realu Madryt pokonali na wyjeździe Liverpool 3:0, a Borussia Dortmund wygrała w Stambule z Galatasaray 4:0 w środowych meczach 3. kolejki Ligi Mistrzów. W niemieckim zespole asystę zaliczył Łukasz Piszczek. Niespodzianką jest porażka Juventusu Turyn.

PAP
Piłkarska LM -wygrane Realu i Borussii, asysta Piszczka

Fot. PAP

W spotkaniu grupy B w Liverpoolu, gdzie wynik został ustalony już do przerwy, dwie bramki dla „Królewskich” zdobył Karim Benzema, a jedną Cristiano Ronaldo. Dla Portugalczyka to już 70. trafienie w fazie głównej Ligi Mistrzów, zaledwie o jedno ustępuje Raulowi.

Real z kompletem punktów prowadzi zdecydowanie w tej grupie. Pozostałe ekipy mają po trzy punkty. O pechu mogą mówić piłkarze FC Basel, którzy – grając w Sofii od 18. min w osłabieniu po czerwonej kartce dla Sereya Die – stracili remis w doliczonym czasie gry (Jordan Minew w 90+1. minucie).

Borussia Dortmund spisuje się bardzo słabo w niemieckiej ekstraklasie (tylko jeden punkt w pięciu ostatnich meczach), za to znakomicie radzi sobie w Lidze Mistrzów. Podopieczni Juergena Kloppa wygrali wszystkie dotychczasowe spotkania grupy D bez straty gola, tym razem na wyjeździe Galatasaray Stambuł 4:0.

Dwie bramki zdobył Pierre-Emerick Aubameyang, a po jednej Marco Reus i Adrian Ramos. Przy trafieniu na 2:0 dla gości asystę zaliczył Łukasz Piszczek, który popisał się skutecznym dośrodkowaniem.

Obrońca reprezentacji Polski rozegrał całe spotkanie, natomiast zabrakło Jakuba Błaszczykowskiego, który nie jest jeszcze w pełni sił po kontuzji.

W tej samej grupie problemy miał Arsenal Londyn, grający w Belgii z Anderlechtem bez zawieszonego za czerwoną kartkę Wojciecha Szczęsnego. Do 89. minuty „Kanonierzy” przegrywali 0:1, ale w końcówce spotkania bramki dla gości zdobyli Kieran Gibbs i Lukas Podolski.

Sytuacja w tabeli wygląda tak, że Borussia może już powoli myśleć o 1/8 finału. Zgromadziła dziewięć punktów, Arsenal – sześć, a Anderlecht i Galatasaray po jednym.

Do niespodzianki doszło w grupie A. Olympiakos Pireus pokonał Juventus Turyn 1:0, dzięki trafieniu Szwajcara Pajtima Kasamiego, byłego zawodnika londyńskiego Fulham. W drugim spotkaniu Atletico Madryt (finalista poprzedniej edycji LM) rozgromiło Malmoe FF 5:0, strzelając wszystkie gole w drugiej połowie. Ich autorami byli kolejno: Koke, Mario Mandzukic, Antoine Griezmann, Diego Godin i Alessio Cerci.

Po trzech kolejkach Juventus – podobnie jak Malmoe – ma zaledwie trzy punkty. Prowadzi Atletico przed Olympiakosem Pireus (po 6 pkt).

W spotkaniach grupy C Monaco zremisowało bezbramkowo z Benficą Lizbona (sędziował Szymon Marciniak), a Bayer Leverkusen – bez Sebastiana Boenischa – wygrał 2:0 z Zenitem Sankt Petersburg. Tutaj liderem jest niemiecki zespół (6 pkt), przed Monaco (5), Zenitem (4) i Benficą (1).

Nie milkną echa wtorkowych wydarzeń w Lidze Mistrzów, gdy padło aż 40 bramek. Jedną z nich zdobył Robert Lewandowski (zanotował również asystę) w meczu grupy E, w którym Bayern Monachium rozgromił AS Roma 7:1. Mistrzowie Niemiec nie dali żadnych szans wicemistrzowi Włoch w Rzymie, prowadzili 5:0 już po 36 minutach.

Bohaterem wieczoru był jednak Brazylijczyk Luiz Adriano – strzelił pięć goli dla Szachtara Donieck w wygranym 7:0 na wyjeździe spotkaniu grupy H z BATE Borysów. Przy okazji został pierwszym w historii strzelcem czterech goli w jednej połowie meczu LM.

W drugiej połowie Brazylijczyk powiększył swój dorobek o kolejne trafienie. Tym samym wyrównał rekord liczby goli w jednym spotkaniu LM, należący do Argentyńczyka Lionela Messiego, który strzelił pięć bramek Bayerowi Leverkusen w 2012 roku.

Bez problemu swój mecz w grupie G wygrała także londyńska Chelsea. Przed własną publicznością podopieczni Portugalczyka Jose Mourinho rozgromili 6:0 NK Maribor.

PODCASTY I GALERIE