• Sport
  • 24 października, 2014 6:02

Piłkarska LE – tylko trzy drużyny z kompletem punktów, zwycięstwo Arlauskisa

Tylko trzy drużyny mogą się pochwalić kompletem punktów po trzech kolejkach piłkarskiej Ligi Europejskiej. W tym gronie jest Legia Warszawa, która już w środę pokonała Metalist Charków 1:0. W czwartek dołączyły do niej Dynamo Moskwa i Fiorentina.

PAP
Piłkarska LE – tylko trzy drużyny z kompletem punktów, zwycięstwo Arlauskisa

Fot. PAP

Trzy punkty mniej od podopiecznych trenera Henninga Berga ma Trabzonspor. W czwartek pokonał u siebie KSC Lokeren 2:0. Gole w drugiej połowie strzelili Mustapha Yatabare i Kevin Constant.

Legia już 6 listopada może świętować awans do fazy pucharowej. Obecnie ma sześć punktów przewagi nad trzecim Lokeren, jeśli po następnej kolejce różnica wzrośnie choćby o jedno „oczko”, mistrzowie Polski na pewno zagrają w kolejnej rundzie. Za dwa tygodnie Legia podejmie Metalista, a Belgowie u siebie zmierzą się z Trabzonsporem.

W czwartek powody do zadowolenia miał Giedrius Arlauskis i  Łukasz Szukała, którzy rozegrali całe spotkanie w barwach Steauy Bukareszt. W meczu grupy J ich drużyna pokonała u siebie Rio Ave 2:1. Polak w 86. minucie został ukarany żółtą kartką.

W tej samej grupie występuje Dynamo Kijów Łukasza Teodorczyka. Ukraiński zespół przegrał jednak na wyjeździe z Aalborg 0:3. Były napastnik Lecha Poznań na boisku pojawił się w 67. minucie. W barwach mistrzów Danii nie wystąpił Lukas Spalvis, który wciąż leczy kontuzję kolana. W tabeli Steaua, Dynamo i Aalborg mają po sześć punktów.

Z żółtą kartką spotkanie zakończył także Grzegorz Krychowiak z Sevilli. Hiszpańska drużyna bezbramkowo zremisowała na wyjeździe ze Standardem Liege i utrzymała prowadzenie w grupie G.

Bez zwycięstwa pozostaje natomiast FK Krasnodar Artura Jędrzejczyka. Tym razem przegrał u siebie z VfL Wolfsburg 2:4 i zamyka tabelę grupy H. Polski obrońca rozegrał całe spotkanie.

Do 56. minuty na boisku przebywał Waldemar Sobota. Jego Club Brugge zremisował na własnym stadionie z FC Kopenhaga 1:1.

Z ławek rezerwowych mecze swoich drużyn oglądali: Kamil Gilk (Torino pokonało HJK Helsinki 2:0) oraz bramkarze Łukasz Załuska (Celtic wygrał z Astrą Giurgiu 2:1) i Paweł Kieszek (Estoril przegrał z Dynamem Moskwa 1:2).

W Bratysławie mecz miejscowego Slovana ze Spartą Praga był przerwany na ponad pół godziny z powodu zamieszek na trybunach. Prascy chuligani do ataku przystąpili tuż przed przerwą, przy stanie 0:0. Ostatecznie goście zwyciężyli 3:0.

To było pierwsze spotkanie tych drużyn od rozpadu Czechosłowacji w 1993 roku.

PODCASTY I GALERIE