• Sport
  • 15 lipca, 2014 17:01

Owacyjne powitanie niemieckich piłkarzy w Berlinie

Prawie dwieście tysięcy fanów zgromadziło się w Berlinie przed Brama Brandenburską w Strefie Kibica, aby powitać i podziękować piłkarzom reprezentacji Niemiec za zdobycie tytułu mistrzów świata.

PAP
Owacyjne powitanie niemieckich piłkarzy w Berlinie

Fot. PAP/EPA / WOLFGANG KUMM

Przejazd otwartym czarnym autobusem z numerem rejestracyjnym „Champions”, na którym wypisane były daty triumfów w MŚ – 1954, 1974, 1990 i 2014 – z lotniska Tegel trwał ponad dwie godziny.

Kolumna musiała bowiem wolno przedzierać się przez tłumy kibiców zgromadzonych na trasie. Zatrzymywała się co pewien czas, aby kibice mogli zrobić zdjęcie ze swoimi pupilami. Zawodnicy ubrani w czarne koszulki z wielkim numerem 1 na piersi raczyli się w czasie przejazdu piwem.

Zanim piłkarze pojawili się na scenie ze złotymi medalami na szyi, wpisali się do Złotej Księgi Berlina. Każdy z nich przedstawiony został przez spikera. Kilku z nich posłało piłki w tłum, a następnie zaintonowało -jesteśmy numer jeden.

Miroslav Klose, Andre Schuerrle, Shkodran Mustafi, Mario Goetze, Roman Weidenfeller i Toni Kroos wprawili fanów w euforię. Weszli na scenę nisko pochyleni, bawiąc się kosztem finałowych rywali. „Tak chodzą gaucho, tak chodzą gaucho” – śpiewali, aby po chwili wyprostować się, dodając: „a tak Niemcy”.

Kibicom za wsparcie drużyny w drodze na mistrzowski tron podziękował trener reprezentacji Joachim Loew. „Jesteśmy niezmiernie szczęśliwi być tutaj z wami. To była naturalnie długa droga do tytułu, a w końcówce niesamowicie trudna. Wszyscy piłkarze wykazali się niebywałą wolą odniesienia sukcesu” – powiedział szkoleniowiec.

Mario Goetze, dzięki którego bramce w 113 minucie Niemcy pokonały Argentynę, jest zdania, że sukces wypracowali wszyscy bez wyjątku piłkarze.

„To największy moment w mojej karierze, długo będę pamiętał te sześć wspaniałych tygodni” – mówił fanom Lukas Podolski.

Samolot z Rio de Janeiro wystartował z dwugodzinnym opóźnieniem. Spowodowane ono zostało uderzeniem w jego kadłub przez samochód dostarczający bagaże. Po sprawdzeniu maszyny przez techników okazało się, że doszło jedynie do zadrapania lakieru pokrywającego kadłub.

Piloci w trakcie loty nie omieszkali zrobić sobie zdjęć z piłkarzami, no i oczywiście ze złotą statuetką, nagrodą za wygranie brazylijskiego mundialu. W czasie lotu statuetkę zaprezentował wszystkim obecnym na pokładzie sekretarz generalny Niemieckiego Związku Piłki Nożnej (DFB) Helmut Sandrock.

PODCASTY I GALERIE